A dokładniej West Railay 😉. Robi wrażenie, ale sąsiednia Phra Nang z wystającym z morza mogotem jeszcze większe (plus brak terkotania i spalin longtaili) Wykorzystana jako plener w naparzance:
Saona jest fajna, ale wg mnie bardzo zatłoczona wycieczkowiczami fakultetowymi. W Dominikanie dużo spokojniejsza jest Cayo Levantado (znana nam również z kręconej właśnie tam reklamy Bacardi) - zapamiętałem ją dokładnie taką, jak na Twoim zdjęciu Boracay.
Który to był rok ? Tam właśnie (na lotnisku śmigłowców) ok. 1990 sprzedałem moje pierwsze włoskie coupe PF126p a za zarobiony na nim cash kupiłem CD Fonica.
@Autor1984 @Valygaar @Paulus57 Dziękuję za pocieszenia, ale "nie ma dramy". Nic nikomu się nie stało, po kolizji największym zagrożeniem było przepakowywanie się do samochodu ubezpieczyciela. Kolizja była na Puławskiej / Żywnego w stronę centrum (w miejscu na zdjęciu z googla), wszystkie trzy pasy zajęte przez jak zawsze pędzących kierowców, szans na ucieczkę nie było.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.