Tak znam Lema, Zajdla, Simmonsa, Dukaja. Ostatnio skierowałem się w inne rejony literackie i z pewną taką nieśmiałością sięgnąłem po "Problem trzech ciał" i okazało się, że ta literatura potrafi mnie jeszcze wciągnąć i zachwycić. Za dzieciaka czytałem "Grę Endera", teraz wiem, że jest kontynuacja i muszę znaleźć czas żeby wrócić do tego cyklu. Ja z kolei mogę polecić "Lód" Jacka Dukaja. Dzieło monumentalne, trudne w odbiorze, ale kreacja świata, wydarzeń, języka budzi podziw.