Pisałem do Allegro. Okazuje się, że... "radz sobie sam". Kupujący nie płaci? Nie odpisuje? No cóż... Nie masz szans nawet wszcząć dyskusji, nie mówiąc o wystawieniu negatywnego komentarza. Pewnie dlatego kupujący mają gdzieś, to, że wygrali aukcje. Że ktoś czeka, ktoś inny nie kupił. Jestem zaskoczony. Czyli płacisz horrendalną prowizję, a jednocześnie jako sprzedawca nie masz żadnej pomocy. Dziwna polityka. Niestety nie mam konta na FB. Jakoś mnie to odpycha. Cała ta otoczka. @Walter, na Allegro tez jest sporo oszustów. Jedynie to, że mają nieźle rozbudowany dział bezpieczeństwa, ubezpieczenie itp. powoduje, że wydają się bezpieczniejsi.