Mam Sarba17 czyli starego Alpinistę.Dokupiłem od kolegi z forum oryginalną bransoletę od nowego Alpinisty.I powstał najbardziej wygodny i najfajniej zbalansowany na nadgarstku zegarek jaki kiedykolwiek miałem.Myślę że magia Sarbów tkwi w ich mniejszych wygodnych rozmiarach (nadgarstek mam 18cm).Jeśli do tego dodać super lumę,szafir,dobry werk i brak zbędnych wodotrysków w postaci zewnętrznego antyrefleksu czy jakiś dziwnych powłok jak w przypadku SDGM(miałem i sprzedałem) powstaje zegarek idealny.Polecam mieć i nie sprzedawać.