Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zbyszke

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3099
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez zbyszke

  1. @sszwedo: a co siedzi w srodku? Bumper?
  2. Dzis taki Atlantic: Przelezal pewnie wiele lat ze zerwana sprezyna, bo zarowno oryginalna koronka, jak i oryginalne zbrojone szkielko sa w stanie wiecej niz dobrym. Po naprawie u zegarmistrza smiga, ze az milo. Koperta stalowa - standardowy ksztalt - moj inny Atlantic ze wskaznikiem rezerwy chodu jest w identycznej kopercie.
  3. rproch: az czego jest koperta? Chromowana? Gdzies widzialem zdjecia Wostoka z kalibrem 2809 (pozniejszy, zloty ale z bukwa "B", nie z"CzCzZ" jak u Ciebie) z koperta ze stali. Spotkales sie z takim?
  4. Odrobina techniki i czlowiek sie gubi . Spytaj moze na podforum Casio...
  5. Bulova to prawdziwy klasyk, nawet te cewki miedziane pasuja calkiem calkiem do calosci. Te dwa Casio, w nich sa jakies gry?
  6. Zanabylem takiego bumperka: Slodki z tymi fantazyjnymi uszami, nieprawdaz? Zdjecia mechanizmu w dziale: Kacik mlodego zegarmistrza.
  7. Dzis taki damski maluszek: w stalowej kopercie.
  8. Po konsultacji z moderatorem zamieszczam zdjecia zegara slonecznego ze spodjasnogorskiego parku w Czestochowie: Zegar ma ciekawa historie. Jest to bowiem cokol pomnika cara Aleksandra II. Pomnik zostal wystawiony w Czestochowie jako wyraz wdziecznosci chlopow Kongresowki za uwlaszczenie 1864 roku. Jak to dokladnie bylo, zdania sa podzielone - czy pomnik sfinansowala calkowicie carska administracja, czy tez polscy chlopi rzeczywiscie sie na pomnik zrzucili (przy mniej lub bardziej dyskretnym nacisku ze strony tejze administracji). Warunki uwlaszczenia w Kongresowce byly przeciez bardziej korzystne niz w Rosji wlasciwej. W kazdym razie po odzyskaniu niepodleglosci pomnik zburzono, a cokol wykorzystano na zegar sloneczny. Dzis stoi on przed obserwatorium astronomicznym, aktualnie bedacym w remoncie (stad otoczenie widoczne na zdjeciu).
  9. OK, sprobuje w takim razie zdobyc Rakiete dla: telekom i Poljota dla: nick555.
  10. Lubie Twoje poczucie humoru... To mi przypomina historie sprzed wielu lat, kiedy to kolega zachecil mnie do pojscia do kina na film "Harry Angel" (w oryginale chyba "Angel`s heart") z Mickiem O Rourke reklamujac film cyt. " fajny kryminal, tylko ma dziwny koniec". Poszedlem do kina i prawie umarlem ze strachu...
  11. Macie racje, oczywiscie. Zdjalem dekielek i jest 2614 H - reczny naciag. Moja pomylka wziela sie stad, ze przy poruszaniu zegarkiem slychac bylo odglosy ze srodka, myslalem, ze to praca wahnika, a to po porstu werk jest slabo przymocowany do koperty - ten Poljot jest jednak lepiej wykonany/dopracowany. Na pewno do sprzedazy jest jeszcze jeden taki Poljot i dwie Rakiety, wszystko NOS. Pytac sie?
  12. Dwa wczorajsze nabytki - oba NOS. Wostok jest z naciagiem manualnym, ma pierscien w kolorze zlotym - prawie jak Rolex : Rakieta ma naciag automatyczny, dekiel wciskany - nie probowalem otwierania z braku narzedzi: Mam pytanie: ile one sa warte, bo nie chce ograbiac sprzedajacego (z dalszej rodziny). Ja dalem za nie po 100 zl. A propos - on ma jeszcze pare takich i inne ruski, m. in. kwarce made in USSR.
  13. Zegarek stary, ale wreszcie poszedl do zegarmistrza, ktoremu udalo sie otworzyc koperte (monoblok). Oto mechanizm, na zachete: Ladny IMO. Ciekawe rozwiazanie regulacji...
  14. Wskazowki w tym UG naprawde robia duze wrazenie (pozytywne).
  15. JENCO ladny, moze sie podobac. Czy tam na tarczy jest jakas ryba?
  16. Po podpowiedzi z Timezone wydaje mi sie to raczej byc Longines - dokladnie jak piszesz, mostki nie wygladaja jnak u Zenitha.
  17. Omega to chyba jednak troche przekombinowana (w szczegolnosci polaczenie cyfr rzymskich i arbskich w jednym indeksie). Z drugiej strony projektanci glowkuja caly czas, zeby wymyslic cos nowego, chyba sie im udalo w tym przypadku, ja nigdy takich indeksow nie widzialem (pewnie malo widzialem ). Pozostane jednak chyba przy zegarkach vintage, choc musze przyznac - ta Omesia na pewno sie wyroznia w tlumie.
  18. W tak milym towarzystwie Kolegow z najsympatyczniejszego subforum wyloze swoje subiektywne zdanie w temacie Striely. Jak niektorzy z Was wiedza zaplacilem za niego na Allegro kolo 650 zl i abstrahujac od smutnego problemu, czy kogos stac, czy nie stac wylozyc te pieniadze, TO JEST BARDZO TANIO (czytaj: zegarek jest grubo niedoszacowany). Dlaczego? Otoz dostajemy porzadny radziecki mechanizm szwajcarskiego pochodzenia (klon Venus 150), nieozdobiony, ale bardzo trwaly i bardzo dokladny mimo uplywu lat (jak wiecie, mam juz jedna taka Striele i odchylka dobowa +3 s to normalnosc). Chronograf 45-minutowy (prostsze szwajcary mialy tylko 30 minut). Zupelnie niepowtarzalny design tarczy i wskazowek, wybijajacy sie, niepodobny do typowego chronografu "swiss made". Poza tym piekny, ale to juz moje subiektywne zdanie. Dalej otoczka i skojarzenia - tu Striela spokojnie moze stanac w szranki ze Speedmasterem - pierwszy zegarek w otwartej przestrzeni kosmicznej, na reku pierwszego kosmonauty, ktory zginal w kosmosie itd. Wlasciwie jedyna wada to ten nieszczesny material koperty - czy ktos wie, czy wypuszczono Striele w stali? I za to wszystko 650 zl? To jest jak za darmo, zwazywszy, ze za zupelnie zwyklego, pozlacanego (czyli tez podla koperta) "chronographe suisse" na Landeronie trzeba wylozyc z 1000 zl jak nic. O Speedmasterze nie wspomne...
  19. @yacek b: swietny ten Poljot, pochwal sie lepszymi zdjeciami. Czy to wersja na eksport? Dzis dotarla do mnie:
  20. @mr2pac: rzeczywiscie, to model dla Szweda - fajny. Na marginesie, czy nie byloby pieknie, gdyby byly modele porzadnych firm na rynek polski, z polskimi napisami na deklu? Pomarzyc mozna... Moj dzisiejszy nabytek - zlota kieszonka "no name". Kupilem ja ze wzgledu na mechanizm, tzw. "bialy", z precyzyjna regulacja typu "labedzia szyjka", z mostkami dekorowanymi paskami genewskimi. Stylistyka tarczy to lata 20-30 - te - Art Deco. Zegarek kupiony w pudelku, nie wiem, czy oryginalnym, z nazwiskiem szwedzkiego zegarmistrza lub jubilera: Ture Jonson. Niestety Google milczy o takiej osobie. Zegarek wyglada na typowy twor dwudziestolecia miedzywojennego - jakis wiekszy zaklad jubilerski (zegarmistrzowski) kupil werk w Szwajcarii, dolozyl reszte (koperte, tarcze itd.) swojej produkcji lub zakupiona u dostawcy i zlozyl calosc do kupy. Mechanizm nie ma zadnych napisow, ani oznaczen, nie ma nawet liczby kamieni. Ksztalt mostkow wydaje mi sie jakos znajomy, ale nie rozpoznaje mechanizmu. Czy ktos pokusi sie o identyfikacje (zdejcia w pelnej rozdzielczosci poprzez ponizsze linki)? http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2b8c938af865e799.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9caa30edacd5b245.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/615b7168025584ac.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c1d22876971573e6.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e1489b5c2807bad4.html
  21. No w koncu to tani i prosty samochod byl. Jednak w tamtym okresie byly samochody wieksze i drozsze ze zdecydowanie gorzej zabezpieczona blacha (wiem cos o tym, jako byly posiadacz Poloneza ).
  22. Nexia, bo to jednak klasa wyzej (wiekszy samochod). Potem CC, na koncu Tico - tak, karoseria w Tico jest slabsza niz w CC - tak w ogole to Fiat w Polsce robil zawsze (nawet za komuny) stosunkowo niezle zabezpieczone karoserie (126 rdzewial duzo mniej, niz 127, nie mowiac o Polonezie).
  23. @c3z: bardzo ladna Connie "C" - zloto na stali jak rozumiem. Czy ona jest "goldcapped", tzn. nie pozlacana, tylko zlota od gory? Czy ma tez zloty medalion? Ten model (tzn. "C") jest mniej popularny niz "Pie-pan", co ma te zalete, ze jest duzo rzadziej (w ogole?) nie podrabiany. Mechanizm za to jest dokladnie ten sam co w "Pie-pan", czyli jeden z kilku najlepszych w historii, z tych produkowanych w duzych ilosciach. Pochwal sie ladnymi zdjeciami w Galerii...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.