No tak.. O lampie naftowej nie pomyślałam. Byłoby tak klimatycznie :-) Do starych zegarów lampa naftowa pięknie pasuje. I regulację ma ale trochę trudno się wygina. :-) To jakie jeszcze lampy mamy? Może taka do grzania kurcząt? A, jeszcze są jak dobrze kojarzę są karbidówki? I nie zapominajmy o świecach..hehe.. Wstawajcie mili Państwo! Sobota wita :-D
O ja pierdziu! LES no bomba patent. Wygląda tam jak element machiny z powrotu do przyszłości ☺I regulacja... I BEZCIENIOWO!!? Cudna sprawa.. Uuuuu... Z tą "cieniowością" to mam duże problemy. Jak nie ma porządnego światła dziennego to politurowanie większych elementów skrzyni na podłodze w pokoju gdzie do dyspozycji tylko oświetlenie podsufitowe to jak przeprawa tekturową tratwą przez jezioro.. No gdybym miała TAKI zestaw oświetlenia CK to dopiero byłoby zajefajniście! Ehh.. zdjęcia można jak w namiocie bezcieniowym ;-) Póki co to wariant z Ikeły wchodzi w rachubę i żarówki do wyboru. O cena jest konkurencyjna ;-) Biurko dopiero co z mężem ześmy zmontowali, ubarwiając sobie pracę wzajemnymi "....też Cię lubię!!" ;-) No może to bardziej mikrobiurko dla przedszkolaka i skrzynka zegara raczej ciężko się pomieści albo nie pomieści ale JEST. Lepsze to niż podłoga ☺ PM - tak podejrzewałam, że będziesz musiał we własnym zakresie działać. Nono.. niedługo takie korony do "liry" to będziesz pomiędzy obiadem, a deserem z mrożonego kożucha dorabiać ;-)
Oj PM - "stara" czyli kolekcjonerska. W sklepie takich samych już nie ma. Są, ale pewnie już w trochę innym wykonaniu ☺ PM pokazywałeś listewkę, to brakująca do zwieńczenia? Gdzie zdobyłes?
Hmm. PM powiem, że barwa miła dla oka i światło dosyć intenstwne. O powiększaniu nie wspomnę - fajna sprawa do tych drobinek. Daje się manipulować we wszystkie kierunki?
W moim domowym laptopie jest, w pracowym też jest ale jako, że to monitor podłej jakości to i rozdzielczość i inasza "dzielczość" jest jak z chińskiego katalogu, pożal się Boże. Ócz bolą i basta.. Arek też męczysz oczy na okrągło przy monitorach. I prawie drugie tyle w domu, koniec świata. To Ty jesteś bratnia dusza i wiesz jaki to problem "światełko" na biurku. A jeszcze światełko przy lustrze do makijażu, światełko okapu kuchennego i światełko "do nieba". Świetlany problem ;-)
Hej Arek. No popatrz. Jesteś kolejną osobą, która uważa swiatło z halogena za przyjemniejsze dla oczu. To prawda, że niektóre lampy led mają zimne, nieprzyjemne światło. W oświetleniu podsufitowym mam ledy o ciepłej barwie i przyjemnej dla oka. Natomiast w lampkach biurkowych są jakieś inne ledy i barwa jest inna. W srajtfonie czy tablecie przestawiam barwę wyświetlacza na cieplejszą bo trochę bolą oczy. Przy biurku z takimi zegarowymi maciupami trzeba ślepia mocno wytężać i mam obawy czy nie będzie problemu. W pracy mam prawie 8 godzin monitora i oczy zmęczone. Okazuje się że lampa biurkowa to doniosły problem ☺
Wygląda ciekawie. Szeroki pas świecenia, dosyć jasno świeci. Pytanie tylko jak z tą barwą światła LED. Czy nie obciąża wzroku nadmiernie. Zdania są różne. Dziękuję ☺
Oj, oj! Dziadek - wykupiłeś najlepsze lampy? Ostatnie, ja się pytam?? No to "kara" Cię nie ominie! Zawiąże Ci opaskę na oczy, skrępuję ręce, ustawię w kącie... a co potem...? Zastanowię się :-P ;-) A potem tą lampą będę Cię "oślepiać", O!
No i masz.. A ja myślałam że od "ledóff" to wzrok tak się nie męczy. Halogenowa to chyba trochę grzeje. Jak jestem zła i w podbliżu będzie halogen to grozi eksplozja ;-) Moja obecna ma moc 10 robaczków świętojańskich..
Hehe. . Nie tylko w okrągłym. W tych kwadratowych też. I bałwanice też się trafiają; -) I tak orzy okazji- macie jakieś sprawdzone lampy biurkowe? Wiadomo takie do wyginania na różne strony ale też z możliwością silnego światła. Czy lampy led się sprawdzają? Mam zwykłą ale widzę ciemność, archeo i tyle
Wolę anihilację z wielkim "bum" niż iść do kąta za karę ;-) Mój tato był podobny i z fizjonomii i ekspresji do Jana Kobuszewskiego. Nawet miał taką "ksywkę" :-)
Dokładnie!"Wdzięki..." propagują kulturę z wysokiego "K". Tu jest z niskiego.. A promotorem jestem ja - Genowefa Pigwa ;-) Ale żeby nie było, że "sięga dna" w kwestii merytorycznej to na obiad była grochówka mężowska, a teraz dumam nad haczeniem w Beckerze :-P
Zachować spokój :-) Mariusz - staram się ;-) Za radą LESa głowę chłodzę dostępnymi środkami poza gaśnicą bo można się zatruć ;-) Wy to jesteście TWARDZI i wykalkulowani, a ja jak dziecko, choć mocno dorosła jestem :-)
W domyśle, że JA? Marszałka? Ojoooojoj! (zdecydowanie nie w mom guście!! ;-)) PM - a w czym problem - bardzo ładna listewka. To do zwieńczenia? ☺ Dziadek też mi nie farci...Beckera nie kupiłam bo się "uniesłam" honorem ;-) Embee sprzedał się jak strzała, Havina też zanim mrugnęlam okiem, a podobno stoją i stoją,,, Ale ja to leszcz jestem to i gapa też ☺
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.