Dziadek- masz stuprocentową rację. Mam nowe meble, aczkolwiek nie w iście nowoczesnym stylu. W pokoju jako dodatki są i wiszące zegary i bufeciaki, stare lampowe radio, stare portrety, stare czarne, ebonitowe telefony, a ściany w stonowanej, zgaszonej kolorystyce.. Wydaje mi się że wielkiego chyba dysonans nie będzie.. A ten Becker jest w prostej stylistyce to może ujdzie. Jak nie to przyozdobię go w kanarkowe naklejki:-P Tak wygląda jedna strona "salonóff". Konkora była jeszcze nie przyodziana, bo była "w trakcie" kompletowania tralek. Kawałek dalej wisi mój ukochany papirusowy Müller .. PS. Nienawidzę wielkomiejskiego ruchu! Przebijamy się przez Poznań. Że też synowi zachciało się "metropolii" ;-)