Budzik JAZ, produkcja chyba tuż - powojenna o ile się nie mylę.
Wewnątrz brudny niemiłosiernie, a że z małych budzików jestem kompletna noga - kolega Mirek się zlitował i zgodzil się przeprowadzić serwis werku.
Oprócz mycia, była szybka do wymiany i brak 3 ozdobnych nakrętek, na które nie miałam za bardzo pomysłu.
Jak widać uroczy Jaz jest kompletny - kolega ulitował się i dorobił (dotoczył) komplet nowych - ślicznych - pięknych nakręteczek.
Niniejszym dziękuję serdecznie za pomoc! 🤩🤩🥰