Z nowymi to jak w ruskiej ruletce.
Omen - nomen, mój bombowy budzik, jak na element zespołu charakteryzującego się gwałtownymi reakcjami - wypalił mi z zaskoczenia przy zakładaniu sprężyny 😆.
Sprężyna zacna, wyjątkowo gruba jak na budzik, cnotliwa, po uwolnieniu z drucianej pętelki, rozprostowała się, co w moim mniemaniu dawało świadectwo jej nieużywania.
W chwili wkręcania sprężyny na oś znajdującą się już w mechaniźmie - BĘCŁA - podrywając podmuchem swego impetu grzywkę mą..
I to byłoby na tyle w temacie nowości sprężyn... 🤣