Ha!.
Wyczaiłam, spomiędzy iluś tam budzików do sprzedaży ten jeden Poltik, bo pozostałe mnie zupełnie nie interesowały. Nie pytajcie ile musiałam sprzedawcę urabiać, żeby mi rozkompletował swój zbiór o ten jeden straszliwie zapyziały budzik.
Przyjechał. Grubość rdzy świadczy, że leżał z 50 lat w odpływie wanny.
Grubo się męczyłam, aby rozprawiczyć rdzawe spoiwo spod tylnego dekla. Strzelona sprężyna chodu ale wygląda na kompletny. Tarcza z amelinium jakby 🤪
Przeczucie mnie nie zawiodło - za***iście niski numer - 1799.
Nie wiem czy Pan Marek posiada starszy 🤭.
A teraz pytanie konkursowe - wiącha całusów za rozszyfrowanie tej odlotowej "przystawki" na tylnym deklu!
CO TO MOŻE BYĆ do jasnej Anieli??
(detonator chyba.. 🤣🤣).
Kto ma jakieś pomysły?