Nie przejmuję się innymi zegarami, tzn. przejmuję (z podziwu) ale mało szlag mnie nie trafił po niektórych wpisach, ukoronowanych finalnie odezwami Kurła, Koledzy drodzy - niektórzy, ogarnijcie myśli swe i temperamenta. Stać Was? Macie zdolności finansowe? Możliwości i upór? Cudownie. Ale nie deprecjonujcie innych z "nudnymi" zegarami.. Że co, że macie Mercedesy to wolno Wam przewracać oczami (wpisami) jak pomiędzy Was podjeżdża pierdzący Maluch? Ryczeć wyżyłowanymi down-silnikami z setkami koni (+jeden), dmuchać zmrożoną siedmiostrefową klimą na peerelowski szczyt techniki, którym Kowalska usiłuje Was nieporadnie gonić, żeby pooglądać choć Wasze szlachetne, chromowane rury wydechowe? Korpo-Prezesa z KLASĄ można wyczuć z daleka po tym jak się odnosi do personelu konserwującego powierzchnie płaskie oraz oczka pisuarów.. Są tacy?