Poobijane palce, lekkie wstrząśnienie mózgu od obstukiwania młoteczkiem, złamanych kilka igieł, moczenie w WuDe, kilkukrotne podgrzewanie i schładzanie ramienia kotwicy, niecenzuralne "zaklęcia", obrażanie się na cały świat, kilka łez dla zwilżenia, wreszcie WYLAZŁ złamany kołek, kurza noga!
Dziękuję moim Kolegom za szereg bezcennych rad i wsparcie duchowe, gdyby nie Wy to zaraz bym to wywaliła 😖
Teraz problem czy "fi" nie rozwaliłam
zbytnio i okaże się że 0,4 i 0,5 mm będą za cienkie 🥴