Mój problem polega na tym że pozbyłbym się pewnie jednego z dwóch Seiko ale nie potrafię się zdecydować który. Te na końcu co pokazałeś to odważne dość stylistycznie aż za bardzo jak na mnie. Maurice to już ktoś mi polecał ale ta nazwa nie wiedzieć czemu jakoś mnie odrzuca. Mam jakieś takie skojarzenia jak z przesadnie nadmuchanym o marketingowymi wydmuszkami typu Moet Chandon czy inne tego typu (skojarzenia winiarskie nieprzypadkowe).