No właśnie w tym cały ból, że te zegareczki były w zasięgu zwykłego śmiertelnika, a że moim kolekcjonerskim celem jest zebranie kieszonek z różnymi wychwytami to tym bardziej nie mogę przeboleć tego pierwszego, bo zostałem przebity o zaledwie 50 euro, a już nie miałem możliwości podniesienia swojego maksimum
Problem w tym, że byłoby z nim sporo roboty, duże koło przekładni kątowej jest skrzywione, chyba jest złamany jeden czop, bo oś kołami pośrednimi jest luźna. Muszę to przemyśleć.