Trochę posiedziałem dziś nad wagowymi Thomas Haller i pomyślałem, że podzielę się spostrzeżeniami.
Może będzie materiał do dyskusji, może ktoś uzupełni... może coś się komus 'przyda'...
Więc... wydaje mi się, że jeśli chodzi o wagowe - to była to osobna numeracja i jest w niej względna ciągłość.
Względna, bo jest spora dziura w tej numeracji. Ale od początku.
Na wagowych - widzę 3 sygnatury:
1. Ze skrzydełkami:
O tej sygnaturze mam info z 1890 roku...
... ale DUMZ wspomina o nim dopiero w 1892:
i Schmid, chyba w oparciu o DUMZ u wskazuje, że to rok 1892.
Ja prywatnie bardziej wierzę temu urzędowemu... że to 1890
Potem jest sygnatura nr 2:
... no i tej nie wiem nic....
A potem sygnatura nr 3 :
i ta jest z przełomu 1895/1896
... i tu nawet p. H.Schmid zgadza się ze mną ...
I teraz patrząc na archiwa wychodzi mi coś takiego:
Czyli ... przed 3942 - mechanizmy nie mają sygnatury.. wydaje się więc, że mogły powstać przed 1890 rokiem.
W archiwum są 2 mechanizmy z TH i kółeczkiem u góry ... sygnatura nr 2
Potem 10 328 wraca do pierwszej sygnatury (tylko jeden taki przypadek)... ciekawe dlaczego (?)
A po 11 xxx (dokładnie 11 191 jako pierwszy) pojawia się TH w formie zastrzeżonej na przełomie 1895 / 1896 ... czyli sygnatura nr 3.
... i to tak biegnie do 27 5xx ... a potem pojawia się 28 425, który juz nie ma sygnatury... (jeden taki egzemplarz).
.... potem długa przerwa w numeracji i ... 88356 ...
Między 28425 i 88356 - nie widać jakiejś przepaści technologicznej. Są na takim samym wieszaku.
Natomiast kolejny... 97152 ma już zmieniony font numeratora.
Prywatnie, nieśmiało kojarzę tak dużą dziurę z rokiem 1900 i współpracą z połykaczem niezależnych fabryk zegarów ...
Wnioski prywatne, może nie do końca wszystko potrafię obronić... trochę za mało statystyk, ale może ktoś ma swoje spostrzeżenia i uzupełni..