Ale ważne, że docenia
Mi też tego zabrakło, ale tak to jest jak człowiek wpadnie w pułapkę vintage i praktycznie nie ma nic nowego co warto pokazać w opozycji. W sumie stwierdziłem, że skoro zegarki różni 50 lat (1943 - 1995) to tradycja i nowoczesność będzie "odfajkowana", ale prawdę mówiąc wiedziałem, że mało kto to tak będzie widział bo Tissotowe kostki są tak długo z nami, że ciężko poznać czy to model z lat 30-tych, jego kwarcowa wariacja czy może przydrogawa reedycja spod serii heritage
A jeśli samo zdjęcie Ci się podobało, to mogę się tylko cieszyć i fakt, że masz je gdzieś tam na dysku jest dla mnie bardzo miły