Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

SPS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    117

Zawartość dodana przez SPS

  1. Nie wiem czy wszystko powtórzę jak należy. W dużym skrócie komplikacje działają tu tak, że trzeba najpierw ustawić aktualną godzinę na zegarku, Następnie ustawiamy zgodnie z prognozami fale / pływy. Amerykanie mogą użyć NOAA Tides, w Polsce w Europie możemy wykorzystać na przykład Tide-forecast. I tak jak w przypadku ustawiania fazy księżyca ustawiamy wszystko zgodnie z kalendarzem jaki mamy pływ w tym momencie. Następnie przeciwnie do ruchu wskazówek zegara bezelem ustawiamy dzień tygodnia. Później zgodnie z ruchem wskazówek ustawiamy, high tide / przypływ - zgodnie z prognozami. Kiedy wskazówki będą obiegać cyferblat, z bezela odczytujesz czy jest przypływ (i o której godzinie danego dnia) Na końcu ustawiamy fazę księżyca i pływ kwadraturowy / umiarkowany oraz pływ syzygijny / wiosenny, żeby w obrębie dwóch tygodni na bieżąco śledzić pływ. Z grubsza o komplikacjach tyle. Dygresja o zegarku Ocean Explorer przy tej okazji. Zegarek zdecydowanie wysoce specjalistyczny. Można postawić tu retoryczne stwierdzenie, że raczej nikt poza osobami, które faktycznie pływają nie będzie tego potrzebować. No chyba że ktoś ma taką wewnętrzną nieodpartą potrzebę posiadać niebanalny zegarek, to trzeba przyznać że na żywo przyciąga wzrok. Natomiast jeżeli ktoś potrzebuje zegarka profesjonalnego to Ball ma inne modele z taką specyfikacją techniczną (chronometr cosc, tryt, odporność na uderzenie 5000 Gs czy systemy antymagnetyczne na poziomie 4800A/m) jednocześnie bez tych komplikacji pływowych, co będzie na pewno czytelniejsze w codziennym użytkowaniu - szczególnie dla osób które nie wiedzą co to jest pływy typu neap czy spring. Jeśli bym go kupił to raczej ze względów estetycznych i ciekawości. Dużo podróżuję i latam i u mnie GMT jak najbardziej się sprawdza i jednocześnie wystarcza. A co do bransolety, Zgadzam się że projektanci Balla tak to sobie wymyślili, niemniej jeżeli ktoś o mniejszym nadgarstku już go kupi, to bez paska raczej się nie obędzie. No ale wiadomo kwestia preferencji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.