Pozwolę sobie, jako adept kolekcjonerstwa radzieckich zegarków mechanicznych, hurtem zaprezentować swoje kwarantannowe nabytki, dzięki którym mogłem zapoznać się z budową i funkcjonowaniem tych urządzeń, a teraz zamierzam je przywrócić do możliwie najlepszego stanu.
Jednocześnie będę wdzięcznym Kolegom (i oczywiście Koleżankom, choć nie zauważyłem w tym wątku aktywności pań) za wszelkie sugestie co do oryginalności poniższych egzemplarzy, a raczej ich fabrycznej kompletności.
1. Wostok
Działa poprawnie, choć datownik mógłby być lepiej osadzony (jest przesunięty w stosunku do okienka). Tarcza bardziej kremowa niż wynikałoby to ze zdjęcia. Jako jedyny z moich nabytków ma dekiel z anglojęzycznymi oznaczeniami cech mechanizmu. Nazwa marki pisana łacinką sugeruje wersję eksportową, ale czy to na pewno to fabryczny wariant?
2. Wostok
Spieszy – pełen obrót sekundnika wynosi 52 sekundy. Tarcza przy indeksach zielonkawa, czego nie oddaje zdjęcie. Posiada adnotację po wewnętrznej stronie dekla dotycząca najprawdopodobniej przeglądu: 2409 to chyba numer mechanizmu, 15/0806 to raczej data, ale z takim zapisem jeszcze się nie spotkałem, więc trudno mi ocenić, co oznacza która cyfra, natomiast nie wiem czego dotyczy ostatni numer, najprawdopodobniej N3203 i chyba parafka.
3. Poljot
Poza datownikiem, który zmienia datę według własnego uznania (czasem poprawnie, czasem przez kilkanaście pełnych obrotów nie), działa poprawnie. Zdjęcie mocno wyeksponowało mankamenty tarczy, ponieważ na oko nie wygląda na tak porysowaną.
4. Poljot
Koronka zapewne nie jest oryginalna, ponieważ wydaje się być za długa na odcinku, który wchodzi w mechanizm, a także nie nakręca oraz nie ustawia zegarka. Z tego powodu nie jestem w stanie ocenić działania mechanizmu, choć poruszenie balansem wprowadza sekundnik w ruch.
5. Zim
Działa poprawnie. Po rozmiarze wnioskuję, że to damka. Ponieważ ma złoconą kopertę zakładam, że koronka nie jest oryginalna, w dodatku dość ciężko chodzi.
6. Zim
Do naprawy, aczkolwiek mechanizm pracuje i daje się nakręcić, co dobrze rokuje. Ponieważ obecnie posiada tylko wskazówkę godzinową nie będę silił się na ocenianie poprawności chodu. Co ciekawe, jego koperta – choć dużo bardziej zniszczona – jest identyczna, jak ta od Poljota z fioletową tarczą. Zdarzały się takie przypadki, czy to wynik składania z różnych modeli? Dodatkowo, jako jedynej nie mogę oswobodzić z szkiełka, choć była już czyszczona w myjce ultradźwiękowej.
7. Zim
Działa poprawnie. Moją uwagę wzbudził jego mechanizm - poprzednie dwa ZiMy mają ładnie wykonane i sygnowane mechanizmy, natomiast ten nie.
8. Łucz
Druga damka. Nie działa i nie da się go nakręcić, choć da się ustawiać godzinę, a poruszenie balansu uruchamia sekundnik. Zobaczymy co da się z nim zrobić, aczkolwiek niezależnie od efektu żałować nie będę - kosztował mnie 1 zł ?.