Dwa zmęczone, ale na dziarskim chodzie. Duży z fantazyjnym sekundnikiem (jakiegoś mistrza kiedyś poniosło) był dziś, a na jutro szykuje się oryginalny po całości maluszek.
Dzięki za potwierdzenie moich podejrzeń . Tak to jest, jak się klika po paru piwkach, bez riserczu. Ale że szczególnie drogi nie był, to nie będę narzekał, bo wygląda całkiem przyzwoicie, moim zdaniem. W końcu mnie tym wyglądem skusił.
Takie coś całkiem niedawno wpadło. Chyba składak. Tzn. werk bez mikroregulacji, czyli chyba z Ałmaza. Tarcza mi się spodobała, ale też mam podejrzenia, że nie jest to oryginał. Mylę się?
No szara myszka, to najtańsze rolki w akceptowalnym dla mnie rozmiarze (więc i 10 tysi raczej nigdy nie osiągnie ). Stan jak dla mnie przyzwoity. Nie spodziewam się cudów po 60-letnim zegarku.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.