Takie zegary kupuje się w Szwecji, Panie Krzysztofie. Są tam produkowane chyba do teraz (albo do niedawna) ze szwedzkimi werkami, np. Westerstrand. Te przedwojenne miewały mechanizmy niemieckie, także Beckera czy Lenzkircha. Taki francuski styl był modny ze względu na panującą dynastię Bernadotte. Kupić je można na miejscu jako gustaviansk väggklocka od (zależnie od tego, czy obudowa jest kryta płatkowym złotem, czy malowana złotą farbką...) 200-300 złotych lub jeszcze taniej. Te z XIX wieku oczywiście są droższe. Potem negocjować naprawę/przegląd w Polsce.
https://stockholmsauktionsverk.com/sv?s=Väggur+gustaviansk