Czyli wracamy do XIX i początku XX wieku. W Wiedniu byli wyspecjalizowani producenci gongów, tarcz, łańcuszków do bębnów wyrównawczych, skrzyń zegarowych. Tylko sprężyny sprowadzali z Francji. Potem duże wytwórnie z CK i Prus/Niemiec zaczęły to wszystko robić samodzielnie (np Becker/VFU zamawiał tylko ceramikę do zegarów kuchennych i część tarcz emaliowanych). Natomiast wyspecjalizowani producenci wyłącznie kopert do zegarków naręcznych czy kieszonkowych działali w Niemczech aż do lat 50/60 XX wieku. Z tamtych lat przetrwali nieliczni, np Ickler, ale on ma też własne marki.