"Resch" nic mi to nie mówi Dla mnie to był tlko zegar, który wywlokłem ze starej kamienicy w Miechowie. Sprawdziłem czy jest cały- znaczy mechanizm... Jest pomalowany (chyba grubą warstwą olejnej) tarcza naprawiana gipsem, linki,-z żyłki gospodarczej powiązanej na supełki ( ale mimo to mechanizm działa) Jak go przywiozłem, wraz z Vertiko i komódką ileś tam lat temu, to priorytetem były meble..a że kiedyś pracowałem u stolarza meblarza, nie było problemów... pamiętałem "myki", jak naprawic.. teraz Jakos trudno mi go zdjąć i zabrać się ( ogrom pracy nad skrzynią...i brak elementów (korony itp..)