Fakt Tudor nie należy do zegarków przeszacowanych a wręcz jest z tej grupy value for money. Ceny na GMT i 58 są poniżej metki ale to nie jest niespodzianka, efekt nowości po prostu się kończy. Oczywiście pisze o cenach transakcyjnych a nie spekulacyjnych z chrono24.
Z pewnością uderzenie w ekonomie będzie na skalę dotychczas niespotykaną. Dlatego trudno przewidzieć jak głęboko recesja stuknie w branże zegarkową bo to że uderzy to nie podlega dyskusji. Trzeba pamiętać że luksusowe zegarki są obecnie mocno przeszacowane a korekta która się rozpoczęła nabierze rozpędu. Jeśli ktoś ma sporo w zegarkach i niepewne dochody to rekomendacja jest rzeczywiście rozważyć sprzedaż teraz. Jest oczywiste że zegarki marki Tudor czy miękkie Datejusty lepiej sprzedać teraz bo polecą. Natomiast jak ktoś kupował Tudora z rabatem czy sportowe stalowe modele Rolexa z metki to powinien spaść na 4 łapy ( no może poza Milgausem czy AK)
Rolex czyni starania aby częściowo wznowić produkcje. Zależy to od rządu a ścisle mówiąc od regionalnego canton. Jednym z problemów jest również fakt że zatrudnionych tam jest wielu Francuzow którzy mają kwarantannę. Ponieważ Rolex posiada stock to stara się dystrybuować do AD które funkcjonują
Na żywo sprawia wrażenie nieco mniejszego, prezentuje się bardzo subtelnie i jakościowo, garniturowiec idealny jeśli ktoś nie chce wydawać pieniędzy na poziomie Patka.
YM jest na pewno bardziej luksusowy w odbiorze i przez to atrakcyjniejszy. Natomiast razem z datejustami był zawsze po tej stronie słabo trzymających cenę na wtórnym, dlatego mniej popularny na małych rynkach jak nasz. Generalnie dla mnie YM wygrywa z subem ceramicznym ale z poprzednią referencją suba już niekoniecznie, w kategorii klimatu i charakteru dodam.
Zrezygnowanie z tego szkolnego SKO nie wydaje się być błędną decyzją. Co do topowych modeli nie zdziwię się jeśli producent w 2 połowie roku goniąc za sprzedażą ściągnie z rynku łatwą kasę dostarczając hity obecnej dekady. Jednak do kogo one finalnie trafią to jak labiryntowa rozkminka.
Będę rozważał El Primero A384 Revival. Uważam że to jeden z najładniejszych wypustów w ostatnim czasie. Ale poczekam raczej na drugą połowę roku lub dobrą ofertę.
Warto mieć gotówkę. Będą okazje na wtórnym. Jak będzie się zachowywał pierwotny trudno przewidzieć. Wydaje mi się że kryzys który dopiero się rozpocznie obali mity o dobrach luksusowych czy niezatapialnych inwestycjach. Butiki zareagowały bardzo szybko z promocjami, szybciej niż przypuszczałem. Generalnie nigdy nie byłem fanem płacenia zaliczek bez gwarancji i terminu sprowadzenia ale może dlatego że kupiłem w czasach gdy leżały na półkach.
OP 39 w kolorze białym czy dark rhodium są obecnie dostępne w naszych AD. Co do wzrostu cen...to wynik wzrostu kursów przypuszczam , od razu zastosowali dla tych kupionych jeszcze po starym. Ale temat rabatów się otworzył na to co leży ;-) wiec pewnie finalna cena będzie stara. Ciekawe jak nowe dostawy przyjdą ... Obserwując rynek od 5 lat zauważyłem fazy w których w zależności od kursów opłacało się kupować w Stanach bądź na zachodzie czy w Polsce. Ostatnie 2 lata były polskie...W tym roku mam wątpliwości.
Rolex ma solidne zaplecze. Np do końca postoju będzie płacił pracownikom 100% co nie musi być standardem w branży. Ale wiele zależy od tego ile będzie trwał obecny paraliż produkcyjny. Ciekaw jestem popytu po ustaniu obecnego okresu bezwładności. Pytanie jest jedno: jak głęboko spadnie sprzedaż. Trzeba też pamiętać że Polska nie jest istotnym rynkiem dla producentów drogich zegarków. W takiej sytuacji zakupy zagraniczne mogą być korzystniejsze. Nie sądze aby w PL sytuacja się znacząco zmieniła w przypadku Rolexa. Z pewnością Rolex i Patek najmniej odczują też recesje. Ale każdy producent i AD cofnie się z wynikami o kilka lat do tylu.
Przede wszystkim piszmy o zegarkach i ewentualnie rynku. Poza kilkoma użytkownikami którzy notorycznie nie wytrzymują ciśnienia, pozostali potrafią ze sobą dyskutować albo przynajmniej nie zachowywać się agresywnie wobec innych użytkowników.
Primo, jeszcze się niczym nie podpierałem więc nie przebieraj nerwowo nóżkami. Secondo, dbam aby min 90% moich postów było o zegarkach czy rynku. Polemika z Tobą oddala mnie od tego celu. Zmienisz ton, dowiesz się więcej
Przyjąłem postawę pasywną: nie sprzedaje teraz nic,bo nie po to kupowałem to co kupowałem. A z zakupami wstrzymam się do drugiej połowy roku i to pod warunkiem że będzie do kupienia to co mnie interesuje a nie to co będzie cięte cenowo. Także moje wpisy noszą znamiona eksperckich a nie przedtranzakcyjnych
Skoro Ty możesz na priva wysyłać użytkownikom oferty rabatów na nowe zegarki nie bacząc na regulamin i zgody użytkowników czy butików to chyba i ja mogę napisać co uważam zwłaszcza że to nie jest zabronione i nikogo nie obrażam , w odróżnieniu od ciebie .
Datejust to ikona. 30 lat temu był zegarkiem biznesu i bestsellerem. Aczkolwiek trzeba uczciwie przyznać że w dzisiejszych czasach przegrywa z modelami sportowymi i już nie jest dźwignią sprzedaży korony
OP jest najlepszą ofertą Rolexa jeśli chodzi o współczynnik jakości do ceny. Zwłaszcza OP39 w wersji białej. Dla kogoś z niewielką kolekcją lub wręcz jednozegarkowca to dobry kandydat. W większych kolekcjach jest bez pazura. Z Exp jest torche lepiej,ciekawiej ale to w dalszym ciągu szarak gdy ławka kandydatów długa Jeśli chodzi o AK to jest to zegarek bez historii. W tym wypadku nawet Stowa Flieger ma większy sens...
Rekomendacja dla producenta jest prosta. Exp powinien być w rozmiarze 37/38mm. Ponadto obecna iteracja ma nieco zbyt duże 3/6/9. Brak daty w tym zegarku to zaleta.
Za kilka miesięcy możemy się spotkać z nieco inną sytuacją gospodarczą i klimatem inwestycyjnym, niespotykanym dotychczas. To oznacza że może być różnie... Czego nam wszystkim nie życzę.
To prawda 20% nie jest niczym wyjątkowym, z tym że teraz na niektóre modele jest 30%. Muszą stymulować sprzedaż gdy galerie są zamknięte a to jest możliwe przez wyprzedaż póki co nie tych najbardziej hot konfiguracji. Myśle że e-commerce będzie rozważyć wielu producentów do tej pory sceptycznych.
Raz przecenione to już na zawsze przecenione. W przenośni. Cała akcja pozytywna ale bez podniety. Urealnili to co można kupić od gray market. Swoją droga przeceniali głównie paski a nie bransy. Zaczęło się
Niektóre butki już podniosły ceny w związku ze zmianą kursów . Jest to działanie spekulacyjne ponieważ dotyczy również zegarków które zostały nabyte przez zmianami. Cóż na sytuacji każdy chce zarobić... Natomiast finalnie sprzedaż spadnie, to pewne, a wyższe kursy nie będą pomagać butikom tylko im przeszkadzać zatrzymać spadki sprzedaży. Kryzys na rynkach światowych będzie bardzo głęboki. Zegarki zwłaszcza luksusowe nikogo poza entuzjastami nie będą interesować
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.