Day date to na pewno upgrade i wersja top u króla.
Dla mnie wersja z 18-karatowego żółtego złota, wyposażona w szampańską tarczę to ikona i jedyny właściwy wybór z serii. Solidna sztabka złota na nadgarstku.
DJ i day date mają sporo podobieństw w stylizacji.
Oba są kwintesencją Rolexa i należą do najlepszych w swoim rodzaju.
Jednakże posiadając DJ z karbowanym i jubilee nie zrobiłbym upgrade do day date. Datejust był pierwszy w linii, jest dla mnie bardziej wyluzowaną opcją.
Ale jak zawsze, ten, który wybieramy , powinien być tym, który mówi do nas najbardziej więc możemy się różnic w opiniach .