Mam do Was pytanie. Czy zamawiał ktoś kiedykolwiek u "sąsiada jubilera" z zachodniej granicy seiko? Taka sytuacja - informował, że zegarek ma być pod koniec sierpnia u niego, a zamówiłem upatrzone seiko 12 sierpnia. Dzisiaj jubiler zadzwonił do dystrybutora seiko i odpowiedzieli mu, że w połowie września ten egzemplarz będzie dostępny. Oczywiście sprzedawca przeprasza za zaistniałą sytuację i proponuje, że zawiadomi innego jubilera lub czekanie. Tak się trochę zastanawiam, czy nie wtopiłem kasy. Oczywiście płatność dokonałem przez paypal. Ale wiadomo - przewalutowanie i te sprawy. Jak myślicie, uzbroić się w cierpliwość i poczekać te 2 tygodnie jeszcze czy rozpocząć procedurę zwrotu kasy? Nadmienię, że o ten zegarek pytałem również w Polsce, ale powiedzieli że tego konkretnego nie sprowadzą, tylko dwa inne warianty kolorystyczne i to w pojedynczych egzemplarzach. Tak więc może być coś na rzeczy, że ten akurat zamówiony model jest trudniej dostępny? W Polsce na obecną chwilę nie ma go nigdzie. Natomiast w europie gdzie tylko pojawia się oferta tego modelu jest wszędzie na zamówienie.