Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

SEI_pat_KO

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    531
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez SEI_pat_KO

  1. Jest i dlatego ani myślę póki co się z nim rozstawać, ma miejsce w mojej top 6 zegarów do zachowania przy redukcji kolekcji.
  2. Tuna ma zajefajne szkiełko, które mnie ujęło, no i w stali jest połyskująca, a srp637 matowy, ale prawdą jest, że po przyjrzeniu ma więcej smaczków No cały czas chodzi mi po głowie tuna w stali, dlatego na nią się zdecyduje Jeżeli ktoś chętny jest na czarną tune 300m w dobrym satnie, to zapraszam na priv
  3. Ja z innej beczki. Opłaca się sprzedać tune 300m mm całą w czerni i kupić tune 300m mm w stali? No jakoś mnie to kusi, dwie tuny niepotrzebne mi są, w stali nie miałem. Czarna jest fajna i w ogóle, ale w stali skradła serce. Tak więc chyba czarna pójdzie w odstawkę, chociaż mi jej szkoda. Mam srp637 i czy nie są do siebie bardzo podobne? Jak myślicie?
  4. Pierwsze co pomyślałem... Super presage!! 😮 A po obejrzeniu filmu promującego - raczej mało smaczny żart marketingowy 😕 https://www.seikowatches.com/global-en/products/presage/special/aprilfools/2019/
  5. Nie nacieszyłem się nim dość wystarczająco póki co, więc o rozstaniu nie ma mowy
  6. Zgadza się, na 7S35-00B0 Zegarek nabyłem w tym roku. Zamierzałem kupić starszego samuraja w tytanie, ale cenowo się nie zgadzało, dlatego alternatywą był ten "albino".
  7. Też boleje nad tym, ale co zrobić :) Wszystkie poprzednie tytany i snm mają problem z nadmiernym wycieraniem się tych bezeli :/ Swojego czasu chciałem nabyć jakiegoś samuraja titanium w przyzwoitym stanie do 3k, ale są albo powycierane/porysowane te bezele albo zegary są ogólnie poobijane, albo ogłaszający krzyczą 4k wzwyż :)
  8. nieco komunijny, jednak ma coś w sobie
  9. Mam do Was pytanie. Czy zamawiał ktoś kiedykolwiek u "sąsiada jubilera" z zachodniej granicy seiko? Taka sytuacja - informował, że zegarek ma być pod koniec sierpnia u niego, a zamówiłem upatrzone seiko 12 sierpnia. Dzisiaj jubiler zadzwonił do dystrybutora seiko i odpowiedzieli mu, że w połowie września ten egzemplarz będzie dostępny. Oczywiście sprzedawca przeprasza za zaistniałą sytuację i proponuje, że zawiadomi innego jubilera lub czekanie. Tak się trochę zastanawiam, czy nie wtopiłem kasy. Oczywiście płatność dokonałem przez paypal. Ale wiadomo - przewalutowanie i te sprawy. Jak myślicie, uzbroić się w cierpliwość i poczekać te 2 tygodnie jeszcze czy rozpocząć procedurę zwrotu kasy? Nadmienię, że o ten zegarek pytałem również w Polsce, ale powiedzieli że tego konkretnego nie sprowadzą, tylko dwa inne warianty kolorystyczne i to w pojedynczych egzemplarzach. Tak więc może być coś na rzeczy, że ten akurat zamówiony model jest trudniej dostępny? W Polsce na obecną chwilę nie ma go nigdzie. Natomiast w europie gdzie tylko pojawia się oferta tego modelu jest wszędzie na zamówienie.
  10. słowo pupil można różnie rozkminiać... między innymi jest to faworyt. A prościej, mój faworyt do odsprzedaży Jeżeli chodzi o opis przedmiotu (nie tylko zegarków rzecz jasna), raczej zwrotu "pupil" nie powinno się używać, bo "pupil" oznacza przede wszystkim oczko w głowie. A kto odsprzedaje swoje oczko w głowie - przecież to się w głowie nie mieści. Kolejną sprawą jest to, czy pupilem można nazwać rzecz.
  11. mam drugiej generacji monstera, one chyba mało różnią się wymiarami (ok. 43mm), i na moim 17,5cm wygląda to tak...
  12. bardziej doświadczeni to i pewnie wiedzą Redukuje diametralnie kolekcję, z "kilkunastu" zegarków chce zostawić/dokupić sobie "6". Wiem, które konkretnie modele sobie zostawić i dokupić. Ale mam problem z pozbyciem się tych pozostałych. Nie chce żeby zabrzmiało to jak ogłoszenie. Macie jakieś pomysły, gdzie można by je wystawić poza OLX, allegro, EBAY, Chrono24, Catawiki. Nie zależy mi na aż tak szybkiej sprzedaży i oczywiście pozbywaniu się moich czasomierzy za bezcen Ale nie chcę również żeby to trwało latami, a raczej mieściło się w ramach "miesięcy". Mam już dość rozmów z potencjalnymi kolekcjonerami, którzy mówią biorę wszystkie, a każdy za pół ceny. Dla przykładu zegarek wystawiony za 2900zł (oris tt1 7533), a ktoś oferuje 500zł. Mógłbym jeszcze kilka takich przykładów perełek podać. Oczywiście większą część mojej kolekcji do odsprzedaży zajmują seikacze. Wiem, że to dość trudne pytanie. Ale jestem ciekawy jakie są wasze doświadczenia i gdzie najczęściej i z pomyślnością "pozbywaliście" się swoich wskazówkowych pupili?
  13. z tego wszystkiego najbardziej zazdroszczę mu szogunów i sumo zimbe. Dość fajne są te zegarki z limitek zimbe, ale cena kilkukrotnie wyższa od podstawowych modeli to dla mnie mocna przesada - lupka + zajefajna tarcza + ograniczona ilość + historia - jakieś japońskie wydarzenie/postać lub kooperacja z jakąś firmą. Rozumiem + 30-40% wartości do limitek, ale 200-300%. No nie, nie kupuje tego. Np. dla porównania zwykły szogun w okolicach 4k, szogun zimbe 11k. W przypadku samuraja jest to trochę stonowane, bo zwykły, padi, save the ocean, można zakupić do 2k, samuraj zimbe za 4,5k. Mowa teraz o regularnych cenach ze stron internetowych. A prywatni sprzedawcy pod hasłem "mint" jeszcze bardziej windują cenę. I człowiek się zastanawia czy kupować teraz czy poczekać przynajmniej z rok na okazję/ czy wtopić się i kupić zegarek przepłacając jeszcze więcej. I tak to wygląda
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.