Ja czasem na rowerze (w upały), jak nie zapomnę to włączę. Na pikanie nie czekam, ale jak kropki idą gwałtownie, to staram się nie wybywać za daleko. Czasem alarm się sprawdzi.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.