Oto mój Lorus (nie pamiętam jego numeru, może ktoś z was kojarzy?). Kupiłem go 3 lata temu (moim zdaniem na żywo wygląda lepiej niż Ediface w podobnej cenie). Jednak ponosiłem go tylko chwilę. Nie podszedł mi specjalnie: trochę za duży, bez polotu, wskazówki stopera kompletnie nie trafiały w indeksy, pasek szybko popękał - niezadowolony byłem. Ale... Kiedyś coś mnie tknęło. Kupiłem pasek rally granatowy na 49 zł. Założyłem i inny zegarek! Noszę go od pół roku niemal co drugi dzień! Słowem - odkryłem Lorusa od nowa Mocno się porysował (nie widać tego na zdjęciach), ale to taka swoista "patyna" i jest OK. Na pewno jakiś kolejny Lorus u mnie wyląduje, szczególnie jak zacząłem przeglądać ten wątek i podziwiać wasze Lorusy - są świetne!