Hehe. Tak, ma dobry gust, to pewne i chyba darzy mnie uczuciem jakimś pozytywnym skoro już 18 lat przy mnie tkwi... 😉 Co prawda sam jej powiedziałem, którego chciałbym widzieć na ręce, ale też musiał być taki, który i jej się podoba. Powiedziała, że cała seria Bambino jest klasa. Ten co mam i te z niebieską i zieloną tarczą były na tapecie. Padło na miedź i szarości.
Na dobrą sprawę można tymi epitetami obdarzyć 99.9% polityków. W polityce nie ma fajnych uczciwych dziewczyn i fajnych uczciwych chłopaków, bo Ci są nieskuteczni i zatrzymują się na poziomie wyborów do władz gminy i powiatu. I barwy czy poglądy polityczne nie maja tu żadnego znaczenia. Przykre to ale cytując klasyka "Life is real".
Tak czy inaczej mnie najbardziej podoba się dekiel zegarka. Można tam schować np. gumę do żucia na później albo mikrofon do podsłuchu przeciwników politycznych. To jest druga po sekundniku komplikacja tego zegarka.
Czy ten V8 to jest na czymś wzorowany? Tzn. na jakimś innym zegarku? Trochę zalatuje potworkami od Diesel'a. Intryguje mnie co projektant miał na myśli, no bo musiał usiąść, wziąć kartkę i długopis, czy myszkę w rękę, odpalić jakiego 3ds maxa czy coś innego i to zaprojektować. Skąd wziął wenę?
Odświeżę nieco temat:
Chcę kupić bambino v4 w najbliższych tygodniach. W PL cena ok. 750zl. Gdzie obecnie można za granicą poszukać w lepszej cenie? Macie jakieś doświadczenia aktualne z uwagi na ogólny syf pandemiczny? Mówię oczywiście o nowym zegarku.
Na dutyfreeisland interesujący mnie model wyprzedany...
Świetny ten zegarek. Casio jednak rządzi i w kosmosie też 😉.
Orientujecie się czy model LRW 200h to odmiana żeńska? Jest chyba mniejszy. Widział z Was ktoś na żywo? Podoba mi się wersja z indeksami bez cyfr. W MRW nie widziałem takiego....
Ten KD wygląda świetnie. To lata '70 ? Moim zdaniem design jest ponad czasowy. W zasadzie Orient mógłby wznowić go 1 do 1 i absolutnie nie trącił by myszką. Z resztą pozostałe prezentowane w tym wątku też są LUX. Zdecydowanie KD znajduje się w mojej wymarzonej pierwszej 10. Niestety nie znajduje się w moim budżecie...
Faktycznie prezentuje się świetnie! Sam zegarek to trochę jak twarz, a pasek jak ubranie Fajne ma wskazówki.
Jako, że indeksy i wskazówki są w kolorze miedzianym o ile dobrze widzę, to można by też spróbować pasek z zielenią ciemną, taką nasyconą (coś jak patyna miedziana).
p.s.
W tych automatach Lorusa to oczywiście mechanizmy Seiko siedzą? Jak to się sprawuje?
@Hogg
Hehehe - wciąga! Mimo kilku momentów zwątpienia na początku chcę przejść grę całą. Gra jest naprawdę duża. Na minus interfejs "plecaka" drużyny, trudno się połapać, ale generalnie daje dużą frajdę.
Tyrrany - nawet nie wiedziałem, że to Obsidian. Nie jestem jakimś wielkim fanem klasycznych RPGów, ale Obsidian zawsze trzeba dać szansę. Jednak widzę recenzje umiarkowane...
Ja lubię obydwa style rozgrywki, ale DOS2 był dla mnie na tyle trudny że obawiam się tego przy BG3. Gram dla przyjemności, nie dla zdobywania osiągnięć i to najbardziej przeszkadzało mi w grze Larian Studios. Przeszedłem ją tylko raz i nie chciało mi sie tego powtarzać. Z drugiej strony system pancerzy był fajny. Pewnie za jakiś czas BG3 będzie u mnie grane ...
W końcu znalazłem czas i upalam wieczorami POE 2. Gra wciąga bardzo. Dialogi są niezłe, fabuła też OK (może nie jest to wiedźmin ale jest ponad przeciętnie). Uważam że porównania z D:OS 2 nie mają większego sensu. Może grając w trybie turowym ale przy aktywnej pauzie to jednak różne gry. POE 2 jest łatwiejsza niz D:OS 2. Niemniej polecam obydwie.
Grał z Was już ktoś w Baldura 3?
Nie wiem jak. Weganie cieszą się z warzyw na ogół. Nie można jednak mieć wszystkiego. Mięsożerca ma schabowego weganin ma pieczone warzywa. I jeden i drugi musi pójść na ustępstwa przy tym daniu...
O alkoholu jest dużo na forum - i to rozumiem. O jedzeniu jednak znacznie mniej - i tego nie rozumiem...
Dziś do pracy przygotowałem z Małżonką coś co lubię najbardziej czyli danie które zadowoli mięsożerców i wegan, mianowicie schabowy w panierce z pieczonymi warzywami w ziołach 😉
Dziękuję. Pomijając fakt, że zegarek bardzo mi się podoba to jest to prezent i o ile nie będzie jakichś dramatów, ma u mnie dożywocie.
Co do malej ilości złotych zegarków to faktycznie Mama wspominała że nie raz topili różne złote koperty. Niestety takich starych zegarków ze złota nikt nie chce za bardzo kupować, więc zwykle lecą do tygla.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.