I stało się, morski Vertus odebrany w pięknym pudełku jak od Amouage. Piękne szkło szlifowane na sześcian, korek magnetyczny i niesamowicie realistyczny powiew turkusowego morza. Nie Bałtyk to jest coś na wzór turkusowych atoli których zapach czuć już z daleka. Nie ma tu smrodu glonów ani ryb. Ma coś jakby chemicznego, jodowo-chlorowego. Dość liniowy, niewiele się zmienia tylko stopniowo przygasa z trwałością do 8h przy jednym psiknieciu w łokieć. Otwarcie atomowe do 1h. Przy 33stopniach za oknem nie kisi się ale to chyba za duże temperatury na Vertusa zobaczymy przy 20stopniach.
Może komuś coś pomogłem moją recenzją bo jest ich niewiele.