Ja skoncentrowałem się na Wilson Audio, choć Autobiography nie było mi dane usłyszeć. Jak poszedłem, to już nie wpuszczali do sali Paris b. Powiedzieli, żebym przyszedł w niedzielę to może się uda, ale w niedzielę nie chce mi się już jechać na Narodowy. Wybieram się do hotelu Sobieski. Posłuchałem Wilson Audio w zestawieniu z Gryphonem oraz z D'Agostino / dCS i tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że WA to jest to. Pozytywne wrażenie zrobił na mnie McIntosh z Sonus Faberem, choć prowadzący prezentację się nie pierdzielił i dał tak głośno, że uderzenia sekcji rytmicznej czułem w klatce piersiowej. Długo tak nie posłuchałem, bo odezwał mi się cholerny błędnik i musiałem posiedzieć w spokojniejszym miejscu. Potwierdzam Twoje odczucia co do T+A - bardzo przyjemne granie. Trochę MBL się zaorał puszczając koncert Depeche Mode, a mogli zaprezentować się efektowniej, bo mieli z czego zagrać. No i Audio Physic mnie rozczarował. Przywieźli Stream 3 o ile dobrze pamiętam i zestawili to z Hegelem, jakby zlekceważyli nasz kraj. Mogli przywieźć chociaż Codex 3, a najlepiej Medeos i poszukać większej przestrzeni dla siebie. A co do Magico to słuchałem jakiś czas temu A1 i jest coś w ich brzmieniu, ale 50 tys. zł to trochę za dużo jak za taki dźwięk (moim zdaniem).