Potwierdzam. Dawno mnie żadne zegarki tak nie cieszyły jak metalowe kostki. GMW-B5000PS chyba zaskoczył najbardziej. Kiedy go pierwszy raz mierzyłem to szybko zdjąłem z nadgarstka z wrażeniem że jest cały w brokacie. Kwestia oświetlenia, ale też uprzedzenia. Musiałem dojrzeć do niego. Natomiast MRG-B5000B cieszy nawet bardziej niż BB54 czego się w ogóle nie spodziewałem. Jakość wykonania jest niesamowita. Powłoka przywodzi mi wspomnienia oksydy z karabinka Webley. Jest niesamowita.