Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Dnlaie

Użytkownik
  • Content Count

    175
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3,046 Guru zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Wschodnia Polska

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. nie dość, że dziurawy to jeszcze brudny 😅
  2. "Czerwień to miłość, biel - serce czyste / Piękne są nasze barwy ojczyste!"
  3. Cześć wszystkim! Na wstępie podziękowania dla @AK&AK (pozdrawiam!) za…wywołanie do tablicy 😃 Tak, zgadza się (jak zwykle - po głębszej analizie i dziesiątkach obejrzanych zdjęć & filmików z tym zegarkiem w roli głównej) - stałem się szczęśliwym posiadaczem Certina DS Action Diver Automatic (Powermatic 80) 38mm (nr kat. C032.807.11.051.00). Jak do tego doszło?Wcześniej nie przykuwałem zbytniej uwagi do diverów (ot zwolennik raczej ‘klasycznego wyglądu’). Ale…gdy zobaczyłem u jednego z ‘prezesów’ na ręku nurka (okazał się kozacki / choć do dziś nie wiem jakiej marki & modelu - a obejrzałem ich w necie setki / chyba będę musiał do niego zadzwonić heh).A więc głównie - wytężałem (od tamtej pory) swój wzrok & zmysły na zegarki typu diver. Z czasem pomyślałem, że to fajny pomysł (inne niż te które posiadam, obkręcany bezel, wzronictwo itp.). Zacznę od parametrów takich jak…rozmiar tarczy. Jakiś czas temu metodą obserwacji i własnych doświadczeń (na podstawie dotychczas posiadanych egzemplarzy), uznałem - że przy moim nadgarstku (liczącym 17cm) / mój obiektywny rozmiar (nie za duży & nie za mały, a ‘w sam raz’ - tak jak w przypadku np. odzieży czy obuwia heh) to 38-39mm (i obiecałem sobie, że ‘większego nie kupie’ / dodam, że mniejszych nie miałem okazji mierzyć i posiadać / choć za za małymi też nie przepadam - lecz to może pojęcie względne / zwłaszcza dla większości, bo i każdemu może podobać się co innego - to przecież zrozumiałe). Szybki rzut na zegarki z kraju kwitnącej wiśni (jakżeby inaczej, skoro praktycznie od początku byłem i pewnie jestem ich gorącym zwolennikiem) lecz szybko okazało się, że w rozmiarze poniżej 40mm z tym u nich ciężko… Gdy zobaczyłem tą Cytrynkę…zachwyt & poezja, aspekt wizualny – sztos! Rozmiar – jak dla mnie petarda! (Uznałem, że ten producent…choć szwajcarski heh / naprawdę stanął na wysokości zadania). *do tego ‘okrągłe indeksy’ których nie miałem wcześniej W międzyczasie poczytałem forum i…czar nieco prysł, ostygłem - powód? Aluminiowy bezel… Zacząłem rozglądać się ‘u konkurencji’ (mikrobrandy itd.) *C-A ‘wygrała’ między innymi z: Steinhart Ocean One 39 (rozmiar ok, na nie – grubość i… producent niemiecki hah / z czasem też nawiązanie wzorem do pewnej marki z górnej półki - stało się dość ‘oklepanym’ rozwiązaniem), podobnie Davosa (rozmiar 40, grubość, podobne wzornictwo do poprzedniego i aspekt…ideologiczny – napisałem o tym w temacie tej marki, mnie to osobiście trochę zraziło), Axios (grubość, szerokość i mikrobrand) / dodam, że praktycznie jedynymi powodami dla których je rozważałem był... ceramiczny bezel... Ale z pomocą przyszedł Kolega @Łukasz_M (dzięki! Czasem może nie wiecie jak pomagacie w wyborze swoimi postami) który potwierdził, że „nie ma co demonizować tego bezela” (bo aż tak się nie rysuje) / do tego jest „odporny na uderzenia” / i „cały szczotkowany”. *dodam, że niektórzy mieli również zastrzeżenia do kiepskiego zapięcia. Kolejną kwestią był wspomniany wyżej mechanizm P’80 – zdania różne & podzielone, ale od strony ‘zarzucających’ - merytorycznych argumentów raczej brak (poza tym, że się zchrzanił) / za to ‘kumaci’ pisali głównie o tym, że nie ma się czego obawiać i taki poważny szwajcarski producent - nie waliłby jakiegoś babola na tysiącach swoich egzemplarzy (i ja to kupuję / co będzie czas pokaże). Miałem również okazję przymierzyć ten model raz w sklepie, ale pierwszego mierzyłem skośnookiego Seiko SPB143J1 (moje pierwsze wrażenia, rozmiar – powiedziałbym, że na styk - pewnie od bezela / z racji r. 40,5mm / troszkę wydał mi się też grubasek na ręku – 13.5 bodajże?) no i ta ‘cenka’ (trochę mimo wszystko sporo jak na mój budżet). Potem inny sklep – Cytrina…mniam! Zgrabniutka, piękna, zgrabna, cienka (12.5) – cud, miód i orzeszki! (aż nie chciało się go zdejmować i oddawać!) / a na koniec Orient Kamasu (oj nastraszyli mnie tutaj tą zwariowaną koronką), przymiarka – pierwsze wrażenie (bardzo fajny) trochę jak u Seiko (ale z fajniejsza ceną heh), ale też trochę grubcio i…bransoleta – katastrofa, ‘papir’ / do tego latający między teleskopami (nie wiem co z nią? Na śmietnik? Od razu trzeba by zamawiać nową i coś porządnego). Finalnie się zdecydowałem (bardzo mocno, nie chce wydawać kasy na byle co - poznałem się już nieco w tej kwestii i wole się pozastanawiać / uzbierać trochę hajsu, by nie zadowolić się 'byle czym') udało się nawet ‘żydowskim handlem’ utargować fajny rabacik i (w końcu, nareszcie) przyszedł - zegarek o którym marzyłem. *przepraszam za przydługi tekst / przepraszam, jeśli kogoś czymś uraziłem (broń Boże nie miałem takich intencji) / jestem laikiem w branży zegarkowej / powyższy post przedstawia tylko moje własne zdanie (i odczucia)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.