Nie chciałbym - wdawać się w niepotrzebne polemiki, filozofie, przepychanki (choćby nawet oparte na argumentach) / tym bardziej, że nie znam się na mechanizmach i żaden ze mnie 'znawca' (poza tym, chyba każdej marce - można przypisać coś dobrego i niedobrego *w zależności od; doświadczeń, bubli a także - indywidualnych preferencji, przekonań itd.)
Można krytykować Rolexa za wiele rzeczy (w tym ceny, podyktowane choćby 'rozhulanym' wszem & wobec marketingiem *cóż, takie 'prawo' producenta heh) ale póki co, z moich dwóch zegarków R - jestem bardzo zadowolony i nie mam zamiaru z nich rezygnować (dla mnie są to / na chwilę obecną - zdecydowanie najlepsze zegarki ze wszystkich posiadanych do tej pory, pod wieloma względami).
*ponieważ zwyczajnie, tam gdzie inne marki nie dawały rady - Rolo spełnił moje najszczersze oczekiwania i ciągle mam odlot z nimi na ręce ; )
Natomiast uczciwie i otwarcie pisząc (choć nie mam zamiaru wbijać kija w przysłowiowe mrowisko), przyznać muszę - że przymiarki kilku Omeg (w tym m.in Seamaster & Aqua_Terra'38) nie przypadły mi do gustu (ponieważ nie leżały już tak wygodnie *i to 'delikatnie' pisząc).
*w salonie, chyba najlepsze wrażenie (w ogólnym odbiorze), zrobił na mnie Moon (jednak nie na tyle, by do niego 'dążyć')
Nie zmienia to faktu, że szanuje Omegę i cenię za jej dorobek (dlatego zawsze z ciekawością - zerkam w jej kierunku).