To ja włożę kij w mrowisko i napiszę, że mnie Chorwacja zupełnie nie kręci. Byłem dwa razy. Pierwszy w 2002 zaraz po ślubie. W drodze do Dubrownika, autobus jakiś kursowy mi skasował auto. Gość wyprzedzał i wypadł z drogi wjeżdżając na przydrożny parking, a tam w moje auto. Wracałem na lawecie i prawie 2 lata czekałem na wypłatę z OC sprawcy. Drugi raz już bez takich przygód byłem w 2015. Do Dubrownika dojechałem. Było fajnie ale mnie już Chorwacji wystarczy. Ja tam się jaram Skandynawią🤩😍. Zdecydowanie bardziej wolę chłodne klimaty i brak leżaka. Mogę łazić, łazić i łazić.
Czasem się tylko zastanawiam co tak ludzi kręci w tej Chorwacji🤔. Przecież ciepła woda i pogoda murowana jest też w innych krajach południowych, a Polacy masowo wybierają właśnie ten kraj. Będę wdzięczy za oświecenie mnie