Echhh.Panowie,panowie.
Tyle stron zapisanych , a wy ciągle o rzeczach banalnych i wręcz oczywistych
/ot maleńka prowokacja z mojej strony:) /
Chcecie prawdziwej teori spiskowej z moich domowych pieleszy ? No to macie
Kilka grubych lat temu zainteresowałem sie mistykiem o nazwisku Grudżijew.
Nie bede wchodził w detale, ale z grubsza pisząc, większośc czasu spędził na wędrówkach
po klasztorach w Azji.
Podczas jednej z takich wizyt, wpadły mu w ręce zapiski które opisywyały działające
perpetum mobile w kształcie małej skrzynki które produkowało energie - z wygladu
przypominał położony prostopadłościan.
Grudzijew opisał go w jednej ze swoich trzech ksiazek.Co prawda poskapił detali, ale zwrócił
uwage, że do jego budowy było potrzeba dużo bursztynu,srebra i platyny.
/z tej samej książki, dowiedziełem się, że ludzkość w przeszłosci znała ponad 500 pierwiastków
chemicznych/
-niby nic wielkiego, zwykły zapisek, którego nie mozna zweryfikować... no i tą informacje,
w takiej postaci, odłożyłem w kąt pamięci, by przypomnieć sobie o niej po latach.
A po latach,już w innej ksiązce na temat A.Hitlera przeczytałem, iż A.H miał podobno bzika
na punkcie owego mistyka do tego stopnia, że zapisał sie nawet do jego instytutu by pobierać
jego nauki.
Co mnie bardzo zaskoczyło, bo nauki Grudżijewa i działalność A.H są bardzo skrajne i nawet mógłbym
zaryzykować stwierdzenie,,że sie wręcz wykluczają !!
Gdzie jest teoria spiskowa ?
Otóż przedstawie ją w postaci ułamka matematycznego.
W liczniku umiesciłem Grudzijewa, jego nauki, zapiski i A.H...a w mianowniku umieściłem
sławną i zagubiona bursztynową komnate
Fajne ?
A teraz druga sprawa dotyczaca waszych rozmów na temat słuzby zdrowia..tylko też prosze potraktować to
dosć lekko.Otóż:
W ksiazce brytyjskiego filologa i asyriologa Irvin'a Finkel pt ''PRZED ARKĄ NOEGO'' wyczytałem
ze starozytny Babilon miał pewien sposób na to co dręczy naszą służbe.
Otóz,wszystkie nagrody i nalezności, babilońscy lekarze, otrzymywali dopiero po wyleczeniu
pacjenata i ewidentnej jego poprawie zdrowia.
W momencie gdy dany lekarz nie poradził sobie z choroba, rostawał się z pacjentem w zgodzie,, a pacjent szukał pomocy
u innego lekarza.
Z tego tez powodu kupiłem sobie nastepną ksiązke pt 'PRAWA HAMMURABIEGO'..może sie dowiem czegoś
więcej na temat lekarzy w Babilonie..a później zakładam partie polityczna na fundamentach praw króla Hammurabiego
Hmmm...jak myślicie ? dałoby się to dostosować do warunków w XXI wieku ? Teraz pewnie mnie shejtujecie,
ale uważam, ze po kilku porawkach, byłoby to całkiem logiczne i mogłoby działać.
PS.Christo, a wiesz że w Tybetańskich klasztorach nie jest mowa o jednym, ale o dwóch naturalnych ziemskich satelitach ?? Ten drugi okrąża Ziemie w tydzień i bardziej przypomina małą asteroide