Maciej72
Nowy Użytkownik-
Liczba zawartości
48 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Maciej72
-
Widzisz, na tym świecie, nic nie jest czarno białe. Ciągle dramy które urządzasz na forum i przeliczanie na tupolewy, ma zastraszyć każdego, kto ma inne zdanie niż Ty. A Jak to nie pomaga, to sięgasz po łatkę PiS-owca.... Wiem, wiem, kryzys opioidowy to moja fobia. A koncerny to organizacje charytatywne https://strajk.eu/usa-koncerny-pfizer-i-astrazeneca-oskarzone-o-finansowanie-terroryzmu-w-iraku/
-
Sugerujesz, że pfitzer to organizacja dobroczynna, z troską pochylająca się nad naszym zdrowiem ??? Dokładająca kolejne boostery i obniżająca wiek szczepień ? Przecież za tym idą miliardy USD ZYSKU dla firmy. Wiem, wiem, uzgodnione z Rządami, pełna transparentność, brak odpowiedzialności za efekty uboczne, wzruszyłem się.... Setki milionów USD budżetu marketingowego, były Szef Reutersa w zarządzie pfitzera Widzisz, jak ktoś Ci raz wyciągnął 100 zł z kieszeni, to będzie już zawsze złodziejem, któremu zawsze trzeba będzie patrzyć na lepkie rączki. Żeby było jasne, szczepienia jak najbardziej na tak, ale pod warunkiem pełnej odpowiedzialności Koncernu.
-
Próby fałszowania dokumentacji, z antydatowanie rzekomej zgody na badania, wynajmowanie prywatnych detektywów przez koncern, aby znaleźli haki na Prokuratora Generalnego NIgerii. 300 mln USD sprzedaży i nie wiadomo ile faktycznych śmierci. Fajnie opisujesz, praktyki rodem z włoskiej mafii…. załamanie się profilaktyki szczepień w Nigerii, nastąpiło to WYSKOKACH chłopców z pfitzera i był to efekt ich wspaniałego marketingu: jak złapią cię za rękę, to mów że to nie twoja ręka… tu jest artykuł na temat tego tzw. Eksperymentu : https://mgr.farm/opinie/trowafloksacyna-antybiotyk-dla-afryki/3/
-
Austria jest w UE, również MY, rozwiązania które się tam sprawdzą, zapewne zaimplementują inne kraje. Historycznie, trzymanie suwerena za twarz, to ulubiona pozycja, każdego europejskiego kacyka, zarówno z prawej jak i lewej strony.
-
Widzisz ja i moja rodzina jesteśmy zaszczepieni, znajomi również jestem zaszczepiony, rodzina też, znajomi i rodzice również. Ale nie wyobrażam sobie, eksterminacji niezaczepionych, bo Ci ludzie mają swoje obawy, poniekąd słuszne, bo jak sam zauważysz, mieliśmy być na "ostatniej prostej", a tutaj szykuje się maraton dodatkowych dawek.\ Przykład Austrii, Australii, każe mi wątpić, że obostrzenia to temat zastępczy... Tylko dziwnym trafem, to nie szamani wyskoczyli z 70 mln dolarów. Nazywaj proszę rzeczy po imieniu, to chciwość koncernu, a nie nauka, doprowadziła do tragedii. Życie życiem, a szekle muszą się zgodzić i panowie z pfitzera, do końca, mówiąc delikatnie rżnęli głupa.
-
Stronę wcześniej żądasz eutanazji dla niezaszczepionych, dodatkowego ubezpieczenia, O co Ci tak naprawdę chodzi, bo nie za bardzo rozumiem. Wrzucasz coś o Viagrze, dla mnie bez sensu, ale dla Ciebie widocznie ma sens, czasem mam wrażenie, że cytując klasyka, można się na tym forum zakiwać na śmierć... Ale ok, kończę dyskusję, bez odzewu.
-
Solidaryzm społeczny - obozy dla niezaszczepionych, pała dla nieposłusznych, degradacja społeczna, obwożenie niezaszczepionych po mieście w zamkniętych furgonetkach - Kubuś Puchatek lubi to. Nie zamierzam tutaj bić zbędnej piany, poczytałem kiedyś o taki wynalazku jak trowafloksacyna, w przypadku którego, szukanie "winnych" miało podobny tryb, jak w Twojej wypowiedzi, koledzy z pfitzera, do końca zapierali się rękami i nogami, twierdząc, że nie mają nic z tym wspólnego. W przypadku covid, pewnie się bardziej przyłożyli, ale smrodek pozostał. Ekstremizm z każdej strony jest szkodliwy, a tutaj nic nie jest czarno białe. Widzisz, byłem w Chinach służbowo parę tygodni, to czym się zachwycasz, mnie osobiście przeraża.
-
nie do końca, bo kolega @Bugs odpowiadał mnie, jak już jesteś tak szczegółowy.
-
widzisz mam ograniczone zaufanie, do źródeł, dlatego napisałem o teoretycznym scenariuszu, i nie mam wykształcenia medycznego. Mam takie same zaufanie, jak do słynnego hasła "OSTATNIA PROSTA", która okazała się pierwszym kilometrem na dystansie MARATON
-
Na medycynie się nie znam, ja zaszczepiony, rodzina zaszczepiona, znajomi również, do czego zmierzam. Nie zamierzam nikogo, gonić z widłami i pochodniami, czy zamykać w obozach, bo się nie zaszczepił. Na mój prosty rozumek, o długotrwałych skutkach szczepionek, przekonamy się najwcześniej za 10 lat, wtedy nie chciałbym chodzić w opasce i być wykluczony z życia publicznego, tylko dlatego, że np. TEORETYCZNIE szczepionka zdemolowała mój system immunologiczny, a jak zachoruję na katar, to karetka nie zostanie wysłana, bo ubezpieczyciel prywatny, nie zaakceptował kosztów. I tego samego podejścia oczekuję od drugiej strony. Tym bardziej, że już się mówi o szczepieniu co 6 miesięcy, co w interwale 10 letnim, daje 20 szczepionek, zakładając, że nie będzie kolejnego skracania interwałów. I nie chcę tutaj przypominać o słynnym haśle, "ostatnia prosta" , co niestety dało bardzo solidną amunicję antyszczepionkowcom
-
Przeczytałem, rozumiem że jeden Rabin powiedział, że jest problem, inny Rabin to zdementował. Bo podanego przeze mnie źródła, nie zakwestionowaleś. Natomiast żaden Rabin mi nie powiedział, jak będzie wyglądała moja naturalna odporność za 10 lat. No chyba, że któryś z Kolegów, kategorycznie wypowiadający się w temacie, ma taką wiedzę.
-
Wg poniższego raportu, boostery mogą przyspieszać degradację układu odpornościowego. Teoretycznie, może się okazać np. Za 10 lat, że my jako zaszczepieni, zdemolujemy służbę zdrowia, padjąc jak muchy pod wpływem kataru. Twoje kategoryczne i uświęcone świętym oburzeniem teorie, prowadzą, do oznaczania niezaszczepionych opaskami i tłuczenia ich pałkami w zbiorowym publicznym oburzeniu. Proponuję, nie iść tą drogą, bo może się okażać, że za 10 lat, to niezaszczepieni, każą Ci wykupywać ubezpiecznie i oznaczą Cię opaską, jako osobnika o skrajnie niskiej odporności własnej na choroby. https://dailyexpose.uk/2022/01/09/uk-gov-data-suggests-fully-vaccinated-developing-ade/
-
W sumie każde źródło można zakwestionować, i bazować na opowieściach, forumowych znawców od wszystkiego, przecież to najlepsze i niepodważalne źródło informacji na miarę Radia Erewań (bez uogólnień oczywiście) Od kilkunastu lat w Krakowie, pojawia się temat, spłukiwania zimą ulic w celu zmniejszenia niskiej emisji. Jak do tej pory porozumienia brak. A po czujnikach smogu, wcale nie widać dramatycznej zmiany powietrza w Krakowie. Oczywiscie padną argumenty, że Kraków to niecka, a okoliczne wsie, skutecznie zanieczyszczają, ale to tylko cześć problemu. tak na marginesie Szanghaj, ze względu na swoje nadmorskie położenie, ma jedne z lepszych wskaźników jakości powietrza w Chinach. Ale co ja się tam znam na geografii, ekspertom nie dorastam do pięt.
-
Echh, jak ja lubię forumowiczów, którzy się na wszystkim znają…… i często dyskredytują innych na zasadzie słowa klucz, czyli podkładanie łatki PiS może rozmawiajmy o sensownych źródłach, a nie o teoriach z mchu i paproci. tu masz raport NIK z którego jasno wynika, że to samochody, stanowią GŁÓWNY problem niskiej emisji w MIASTACH, https://spidersweb.pl/bizblog/smog-komunikacyjny-krakow/
-
Ale nie o koledze Zadra tu mowa, tylko o innym przypadku.
-
"Z danych z 2014 roku wynika, że taki rodzaj polowań dozwolony jest w 15 krajach Europym.in. w Serbii, Danii, Portugalii, a według Europejskiej Federacji Myślistwa Łuczniczego w Europie poluje łukiem już ponad 35 tys. myśliwych." Gdziekolwiek się pojawisz, wychodzi z Ciebie szydera i brak szacunku, dla ludzi posiadających odmiennie zainteresowania. Totalnie bez sensu, forum jest dla pasjonatów, a nie dla frustratów. Jak dla mnie, może tu pisać nawet miłośnik procy, chętnie poczytam o umiejętnościach, technice i osiągach. Jak tak dalej pójdzie, na tym forum zostanie paru użytkowików, wklejających 1000-czne zdjęcie tego samego Rolexa...
-
Dla „zabawy” jak najbardziej tak. Jednak nawet elaborką, nie nadgonisz konstrukcji z lat 60 tych, w stylu gniotsa nie łamiotsa. Tylko tutaj liczą się fakty, nie opowieści, pokaż mi proszę, jakąkolwiek tarczę na 800 m z wiosełka. poniżej masz tarczę na 300m, od Kolegi PMB z forum broń, amunicja EXTRA 1972. Co do Prof. Ejsmonta, pełna zgoda. kupiłem PSL do zabawy, próbowaliśmy dobrać elaborkę, poziom frustracji który osiągnąłem, spowodował, że sprzedałem go w cholerę, wolę kupić HK MR308 i cieszyć się strzelectwem. Gratulacje dla Syna, wybrał świetne hobby
-
Nie, kolekcjonuję też noże, potrzebuję do gabloty tym cudem bałbym się przeciąć papier
-
800m to abstrakcja, na 300m skupienie to 2 MOA, nie wspomnę że na zimnej lufie, pocisk potrafi odskoczyć o ładnych parę centymetrów. Przyjmijmy, że na elaborce będzie to 1 MOA, to i tak na dystansie 800m robią się przysłowiowe „drzwi od stodoły” Pan Marek Czerwiński, akurat bardzo dogłębnie zdefiniował temat SWD
-
Nożyk petarda, jakbyś się pozbywał daj znać, możesz nawet licytację zrobić
-
Wiosełko tak powyżej 600m, to raczej mało celny wynalazek Na 300 m , skupienie w okolicach 70mm Na 600 m, sukcesem będzie trafić w drzwi wejściowe
-
Kolega Genovese_ już zwrócił Ci uwagę, a Ty dalej brniesz w to. Można powiedzieć, sorry pomyliłem się, a tak to tylko bezsensowna napinka, jakieś dziwne opisy, nawiązania do literatury. Nie bawię się łopatkami w piaskownicy, to nie moja bajka. Bez odzewu. Lubię i szanuję ludzi, którzy mają swoje pasje i się dzielą swoją wiedzą, Dziękuję za wpis. Masz całkowitą rację, nóż ma przeciętne właściwości, ale nie jest zabawką. Jak napisałem, z mojej kolekcji, jakbym miał wylądować na bezludnej wyspie, z 1 nożem, padło by na Crkt, To tak jak z kałachem, jest brzydki, niezbyt celny, bez ergonomii, ale dla mnie jest to jeden broń na przysłowiowy "koniec świata" Tak na marginesie, mam starą wersję M21 z okładkami z aluminium lotniczego, nóż dla jest lekki. Cały ten wpis dotyczy Moich wyborów i nie dotyczy, żadnych osobistych preferencji każdego użytkownika
-
Widzisz, jak napisała Kolega powyżej o nic Cię nie pytałem, nawet nie zadajesz sobie jakiegokolwiek trudu, aby ogarnąć do kogo piszesz. Do tego jakieś dziwne wynurzenia, rodem z Poranku Kojota. Nawet nie wiem co napisać, bez sensu.
-
Wybacz, ale mi to lotto pasuje mi, lubię go i zwisają mi, za przeproszeniem, opinie forumowych napinaczy Wiem, że tendencja jest, aby nosić noże z metkami, mieć rolka z pierdyliardem zdjęć w galerii, a jak nie masz, to wioska, bieda i zaścianek (mówię, tu tylko o niektórych, wyjątkowych forumowiczach) Mnie to nie rusza. Mam bieda nóż i jestem szczęśliwy właśnie przeczytałem strona 274: SŁABE MATERIAŁY, NIE POSZPANUJESZ NA DZIELNI 😂 Niektóre „opinie” zrobiły mi dzień, naprawdę można się tutaj pośmiać od „eksperckich wynurzeń” DZIĘKI BURNS
-
Co bym nie kupił, jak drogi nóż, zawsze wracam do jednego. Nosiłem benchmade mcustę i pewnie z tuzin innych noży, w moim świecie król jest jeden:
