Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

KrysH

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1498
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez KrysH

  1. Bardzo proszę chłopaki, na szczęście ja się nie musze przekonywaċ. Postawiłbyś mi Lange Datographa na stół to bym się nie zamienił. Code jest BOSS.
  2. @uhck997 Dzięki! Code jest wspaniały. Nie do wiary zegarek.
  3. "To Break The Rules, You Must First Master Them" Code 11:59
  4. Tak, tutaj użyłeś dobre słowo "purysta" - jak się dłużej zastanowiłem to chyba jednak jest różnica czy AD czy druga ręka. W samym zegarku nie ma praktycznie żadnej ale jednak nowy od AD jest bardziej "pure" i dla kogoś (chyba dla mnie tez) może mieć większe znaczenie.
  5. Nowy to nowy, moim zdaniem nie ważne z której ręki. AD to tez przecież "ręka" Zgadza się, podobnie ale jednak nie do końca to samo. Są wyjątki moim zdaniem wśród Rolexow. Na przykład 114300 na białej tarczy - rzadki ptak. Bądź 116600 SD4K - tak samo rzadki i jeszcze bardziej rzadki aby mieć od nowości. Hulk w mojej opinii się zalicza do takich "rodzynek".
  6. Mieć hulka od nowości w foliach i nosić go jako jedyny właściciel to moim zdaniem całkiem wyjątkowa sprawa.
  7. Alez to jest petarda! OGROMNE GRATULACJE. @mario1971 miał racje pisząc raz ze stad już nigdzie wyżej za bardzo nie da rady pójść (bez sprzedawania domu, samochodu i narządów). Ten zegarek to moim zdaniem szczyt realnych szczytów. Lange 1 to legenda i część wspanialej historii a ten specyficzny model to kurde blaszka igła, kosmos i rakieta! Moim zdaniem niebieski moon dysk i komplikacja nie tylko dodają tutaj charakteru i przepiękne koloru ale również dodają kopercie minimalnej grubości co powiela efekt znaczącego uczucia ciężkości złota w ręku i na nadgarstku, niczym jakby był z platyny. Jeszcze raz gratuluje spełnienia nie lada marzenia. Ja musiałem pieluchę nosić przez miesiąc bo lekko popuszczałem z wrażenia... 😂
  8. Dzieki! Ja tez bardzo lubię AT, szczgólnie te starsze więc i tu pogratuluje. Piękna i prawidłowa Omega. Fajne indeksy, fajna luma, no i dobrze wykonane okienko daty z ta sama czcionka co "150m/500ft".
  9. Jest na prawdę świetny, bardzo ale to bardzo wygodny i do tego czytelny! Nie spodziewałem się ze freak będzie aż tak przyjaznym zegarkiem.
  10. Dzięki! Ten freak "x" w prawdzie nie jest “pełnym” freakiem ponieważ w moich oczach trochę oszukuje - ma koronkę i mechanizm z tyłu. Ale jest to na korzyść codziennego użytku i prostoty. DNA freaka jest wciąż zachowane i te główne walory dobrze uwzględnione. Muszę też przyznać że skubany jest bardzo wygodny na tym pasku velcro!
  11. Zawsze myślałem ze Ulysse Nardin robił okropne, brzydkie zegarki. Wiedziałem ze są technologicznie dosyć zaawansowane ale nigdy nie myślałem ze są dla mnie. 99% ich zegarków zupełnie mi nie podchodziło. Aż tu nagle pewnego deszczowego dnia, przechodząc obok salonu postanowiłem zajść i popatrzeć na ich kolekcje. Moim zdaniem nie da rady za bardzo na ich zegarki patrzeć, są albo za duże, za hyper, nie czytelne albo na siłę udziwniane. Już miałem wychodzić kiedy to w ostatniej chwili zauważyłem linie FREAK... aż mnie wryło. Dwa zegarki z karbonu na pasku velcro, lekkie, inne, bardzo interesujące i czytelne. Od razu poprosiłem o przymiarkę i jak już jeden wszedł na nadgarstek to nie mógł zejść! Chyba wszyscy znamy to uczucie... Początkowo nie mogłem uwierzyć ze to jest 43mm, byłem przekonany ze to jest 40-41mm. Byłem zakochany ale co pomogło mi wyjść z salonu bez zakupu to cena, która jak dla mnie była stanowczo za wysoka jak za taki "plastikowy" zegarek na pasku z rzepa. Poszedłem do domu i zacząłem więcej czytać na ich temat. Zacząłem więcej rozumieć na temat ich technologii, wykonania/wykończenia materiałów i patentów. Cena coraz mniej i mniej wyglądała na wygórowana a coraz bardziej na sensowna... No i oczywiście postawiłem na najdroższa wersje Rose Gold Freak X, gdzie kombinacja matowej czerni ze szczotkowanym zlotem i paskiem velcro to moim zdaniem sexowna i sportowa bomba:
  12. Świetne zdjęcie, świetny zegarek, świetny kubek i bardzo dobrze wyglądająca crema...
  13. Mariusz - zaczynam myśleć ze chyba nigdy nie miałeś milgaussa na nadgarstku przez dłużej niż godzinę z poprawnie skróconą/dopasowana bransoleta. Dziwie się trochę ze porównujesz go do Panerai i skreślasz go z listy "wygodnych rolexow". Dla mnie to bardzo wygodny zegarek ale zaznaczam ze spędziłem z nim kilka godzin i mialem idealnie bransoletę dopasowana bo kolega (właściciel zegarka) miał taki sam nadgarstek jak ja, 17cm. A mówiąc o wygodzie i porównujac już zegarki to myślę ze submariner, submarinowi nie równy! Moim zdaniem 116600 bije wszystkie 6 cyfrowe referencje roleksowych nurków.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.