Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Sir Gresek

Użytkownik
  • Content Count

    70
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sir Gresek

  1. W takim kontekście te "o z dupki" powinno się się nazywać "stręczyny"
  2. I przysłali wahadełko. Będzie różdżkarz pełną gębą
  3. Kupiłem, tu na wyspie, na "pchlim targu" ramkę do obrazu z szybą. Koszt zakupu pomijalny, ale szyba już "nowoczesna". Z całego zakupu wykorzystałem 2 wkręty (złotego koloru) zakończone oczkami, bo mi w drzwiczkach takich oczek brakowało. No i z tej szyby wyciąłem tymczasową "chwilówkę" do drzwiczek. Więc polowanie nadal trwa.. Z cięciem szkła to nie problem. Pracowałem przy szybach zespolonych. Ciąłem na wymiar zazwyczaj 6mm grubości, Prosto i po łuku. Ze szkłem lubimy się z wzajemnością :D, więc z cięciem dam sobie radę gorzej ze znalezieniem materiału. Tu zakładów szklarskich jak na lekarstwo. Znajomy ma firmę budowlaną (remonty, przebudowy, wykończenia i takie tam) więc już mu "złożyłem zamówienie". Samą skrzynię w jakimkolwiek stanie ciężko tu zdobyć. Zegary, które od czasu do czasu pokazuję na forum z prośbami o pomoc, kupuję niemal za grosze. Taki zegar, dla kogoś śmieć - dla mnie skarb, więc nie mam serca wyrywać mu części żeby skompletować inny.
  4. Dzień dobry Z pewną taką nieśmiałością zwracam się do Was o podpowiedź. Otóż skąd wziąć różne materiały do renowacji, takie jak zawiasy, śrubki, wkręty, części do mechanizmów itp mniej więcej wiem. Ale w tej chwili zderzyłem się z problemem brakującej szyby / szybki w przednich drzwiczkach. Wiem. Najprościej pójść do szklarza, albo do firmy produkującej okna. Ale chodzi mi o szybę z "epoki", a nie o float, W górnym, okrągłym otworze w drzwiczkach mam szybę wyprodukowaną "ręcznie", metodą rozcinania szklanego balona. Chwilowo w dolny, prostokątny otwór wstawiłem cienką szybę, ale niestety idealnie równą, Ja o niej wiem i mnie kłuje w oczy w serce. Dlatego zwracam się o pomoc, skąd zdobyć stare szyby?
  5. No! Trochę przejaśniał
  6. No, takich fajnych przekazów z przeszłości nie mam. Ale mam jeszcze jedno pytanie Podzielcie się ze mną swoimi teoriami lub wiedzą na temat mojego spostrzeżenia. Otóż w tym mechanizmie, którego dotyczy ten artykuł, zauważyłem w płytach dodatkowe otwory. Nie byłoby w tym nic fascynującego, ale są one zaślepione (zanitowane) stalowymi "kołkami" (nitami). Jaki jest sens aż takiego postępowania z nimi? Jeżeli były one "błędnie" wykonane, to po co je "zamykać" a nie zostawić? W czym przeszkadzały do tego stopnia że zostały zaślepione?
  7. Moje zdanie jest zbieżne Takie ślady mają swój urok Tego się będę trzymał Dzięki
  8. Dziękuję wszystkim za pomoc Jeszcze jednej podpowiedzi potrzebuję Waszym zdaniem, czy czyszcząc koła zębate i inne elementy mechanizmu, polerować je na lustro, czy też zostawiać ślady fabrycznej obróbki ( na przykład ślady po obróbce skrawaniem, ślady po nożu tokarskim i podobne ) ? Czy to nie będzie zbyt głęboka ingerencja w "renowację"? Nie chodzi mi o aspekt wytrzymałości mechanicznej tylko o estetykę
  9. Oj! napisali że mój zegar już nie ma gwarancji
  10. Nic mi te literki nie mówiły, a ucieszyłem się jak je znalazłem, jak małe dziecko w sklepie cukierniczym. A i literkom pewnie było miło wyjrzeć na świat
  11. U mnie kilku sterczynek brakuje, ale otworki są. No i jeszcze układ "guzików" się nie zgadza, Ale poza tym... Mój ci on! Mechanizm rozebrany Wyszły na jaw kolejne czwórki Jakiś zegarowy uzdrowiciel naoliwił ten zegar metodą zanurzeniową po przeczyszczeniu sprężyny zauważyłem że jej producent się podpisał Płyty przestają straszyć Tatyana - BRAVO!!!
  12. PeEmie jedenaście dwudziesty drugi, lejesz miód na moje serce A tym samym zasiałeś ziarno niepewności, czy jednak nie kupić bliźniaka? Wymyśliłem suchara godnego samego mistrza Strasburgera Co ma wspólnego Mickiewicz z zegarem? podpowiedź: "Stepy Akermańskie" Mickiewicz - Stepy akermańskie - "... i jak łódka brodzi ..." - XXXXXXXX - zegar ODPOWIEDŹ: KOTWICA Przepraszam wszystkich zniesmaczonych
  13. O kurde!! To są niskie numery!! Dziękuję za opinię i informację (teorię) o sylwestrowym resecie numeracji. Dzięki jego "niewyjątkowości" odpuściłem zakup bliźniaczej kapliczki w lepszym stanie, z wahadłem, i numerze 16XX, czyli około 400 niższym. Będę jak właściciel psa ze schroniska , a nie z hodowli rodowodowych championów. Większa satysfakcja z renowacji niż z zakupu "nówki", którą tylko wyjąć z pudełka i ustawić na półce. Pobrałem sobie zdjęcia tej kapliczki z aukcji i wiem jakiego wahadła szukać, i jaki układ sterczyn. Mechanizm nie skomplikowany więc strach przed rozmontowaniem i złożeniem po prawdziwym czyszczeniu i ewentualnej naprawie mniejszy... Gdyby to był jakiś okaz, ręce by mi się trzęsły.. Data na drzwiczkach mojego chodzika wskazuje, że ma on już ponad 100 lat, więc i tak go lubię
  14. "... a imię jego 2040 i 4"? Raczej nie. Zachowało się jedno jedyne zdjęcie A.Miciewicza, i tam nie ma tego zegara A może to data produkcji? "ZEGAR PRZYSZŁOŚCI" Tak czy siak. ocalony. Numer chyba można nazwać niskim? Najniższy z jakim się spotkałem, dlatego tak go polubiłem Tak czy siak. ocalony. Numer chyba można nazwać niskim? Najniższy z jakim się spotkałem, dlatego tak go polubiłem
  15. Mój mechanizm ma numer 2044. Może stąd te czwórki? Oglądnąłem go jeszcze raz, ale żadnych kropek nie ma. Chciałem zapytać, jak można szacunkowo określić jego wiek, ale skoro nie mamy nawet pewności co do producenta... Po ultradźwiękach odżył i chodzi. Na razie bez wahadła, niech sprężyna odda moc, bo cholera wie od kiedy taki nakręcony czeka. Estetycznie dalej do poprawki. wygląda jak polany jakąś farbą albo lakierem.. Chyba rozbiorę i konkretnie go odnowię, do najmniejszej śrubki.
  16. znalazłem na szybko trzech clockmaker'ów Greningów, ale nie George'a
  17. Na górnej "grubości" płyt są nabite 3 czwórki Na przedniej płycie jedna, na tylnej dwie, ale oddalone od siebie.Nie tworzą numeru 44 a napis na wewnętrznej stronie tylnych drzwiczek wygląda tak: "George Greening ( albo Gruning ) 20/12/19 NS
  18. Bo prosto z podróży od poprzedniego właściciela... Ale już bierze kąpiel z bąbelkami i słucha sobie relaksacyjnych ultradźwięków
  19. Witajcie nadobne Szlachcianki i Wy, zacni Waszmościowie Uratowałem kolejny zegar przed odejściem w niebyt Jak to z moim "szczęściem" bywa ten też ma uwalony zawias Powoli zaczynam myśleć że tylko takie zegary produkowano, albo z drzwiczkami bez zawiasów, albo z urwanymi zawiasami Postaram się go reanimować w miarę moich sił i zdolności, ale chciałby wiedzieć co pacjentowi napisać na karcie Stąd moje pytanie do Was Kto jest producentem? Jaki jest szacunkowy rok produkcji? Jakie miał wahadło? bo bez wątpienia jakieś miał... (przepraszam za zdjęcia przy sztucznym świetle i te ciemne cienie) P.S. na wewnętrznej stronie tylnych drzwiczek napis ołówkiem "George G...." Spróbuję odczytać przy naturalnym oświetleniu
  20. Odpręż się... Usiądź w pozycji lotosu.... Poczuj jedność z kosmosem....
  21. No to jak już ma 100 lat to mi pasi. Lubię takie> Dzięki za odpowiedź Pe-eMie jedenaście dwudziesty drugi
  22. Oj tam, oj tam. Są zegary z kukułką, są zegary "myśliwskie", to może ten jest wędkarski?
  23. Dzień dobry Przygarnąłem przed zimą takiego maluszka, żeby nie zmarzł. Strzałki w logo wskazują na HAU'a, ale nie mam zielonego pojęcia z jakiego jest roku. Jak sądzicie, jak można go datować, jaki przedział? Może macie jakieś sugestie?
  24. Kupiłem z zerwanym włosem (nr1 - nie będę go brał pod uwagę) Przesunąłem widelec (jeszcze na obecnym włosie nr2). Znacznie spowolnił i kąt obrotu wahadła zmniejszył się do około 5/8 obrotu. Zatem teraz obserwacja połączona z pomiarami. Może teraz samą regulacją go dopieszczę? Cały czas mam go czym postraszyć (włos nr3)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.