Nie oglądałem, ale sądzę, że słusznie czekam aż HBO lub Canal + wypuści...
Wszystko jest powielane, najlepszym tego dowodem są rózne Creedy itp. To właśnie marnotrawstwo czasu, abstrahując od tych "komiksowych" bezdetów.
Ja uwielbiam za "Dziewiąte wrota", "Pianistę", "Frantica", "Gorzkie gody". Zwłaszcza trzy pierwsze mogę oglądać cyklicznie.
Ogólnie odczuwam w powyższych filmach (Dziewiąte wrota, Frantic) podobną niepewność, ciekawość, lęk. Podobne doznania towarzyszą mi np w "Oczy szeroko zamknięte" S. Kubricka.
Polański potrafi świetnie "uwikłać" głównego bohatera i ukazać uczucia jakie go trapią. Jest w tym doskonały.
EDIT. Składnia.