Raz jeszcze, Rafale - gratuluję.
Przyznam też, że Starbucks to dość odważny wybór. Zawsze obawiam się, że kolorowy bezel mógłby mi się po czasie znudzić, a zegarki z manufakturowymi mechanizmami kupuję raczej na długie lata.
Wcześniej miałem Epos 3504 Diver w niebieskiej kolorystyce. Na takie "szaleństwo" jeszcze potrafię się zdecydować, ale brakuje mi odwagi na takie pozycje jak: Hulk, Kermit, Pepsi, czy Sprite.