Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2512
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Nie przeczę sam sobie, raczej wskazuję, że osoba nabywająca produkt niekoniecznie ma wpływ na sam trend. To, że młodsi* szybciej akceptują nowe rozwiązania i często ich wręcz oczekują, nie znaczy, że starsi ich nie chcą, tylko potrzebują więcej czasu, żeby stały się dla nich standardem. Premium patrzy w przyszłość, a nie w przeszłość. Sądzę, że całe zespoły ludzi badających rynek wiedzą lepiej, jak się po nim poruszać, niż kilku forumowych motoryzacyjnych purystów. Więc tak, młodsi tego chcą, a starsi się do tego adaptują. Jeżeli forma im odpowiada, to ją przyjmują. Czy są lepsze auta? To już kwestia gustu. W tej klasie realnie konkurują dziś głównie Mercedes-Benz Si BMW 7, i ewentualna alternatywa w postaci Porsche, które rownież poszło w tę stronę. Dla przykladu nowa Porsche Panamera ma kilka ekranów i mocno cyfrowe wnętrze, więc ten trend dotyczy całej branży, nie tylko BMW. Różnica jest taka, że Porsche robi to bardziej zachowawczo i zostawia jeszcze sporo fizycznych elementów, a BMW idzie bardziej radykalnie w minimalizm i cyfryzację (Neue Klasse). Czyli to nie jest tak, że BMW "odjechało", tylko raczej poszło o krok dalej w tym samym kierunku, w którym idzie cała branża. *) W Chinach właściciele BMW serii 7, to ludzie w wieku 34 - 36lat. W moim przekonaniu, są to ludzie młodzi. Zgadzam się, tylko ja bym to inaczej ujął. To nie jest kwestia, że Bentley czy Rolls są mniej nowoczesne. One są równie zaawansowane technologicznie, tylko tę technologię chowają pod klasyczną formą, jak choćby obrotowe panele w Bentley Flying Spur. Z kolei BMW i Mercedes-Benz robią odwrotnie, eksponują technologię i robią z niej element designu. W BMW 7 Series (G70) masz wręcz luksusowy minimalizm, redukcję formy i przeniesienie wielu funkcji do świata cyfrowego. To świadome pójście w kierunku trendów znanych z technologii i nowoczesnego designu. BMW nie tyle je wymyśla od zera, co bardzo konsekwentnie przenosi je do motoryzacji. Z kolei Bentley czy Rolls-Royce "celebrują" detal i fizyczność, tam luksus polega na tym, co możesz zobaczyć i dotknąć. Więc, jest to kwestia dwóch różnych filozofii luksusu, jedna jest bardziej cyfrowa i przyszłościowa, druga bardziej klasyczna i dyskretna ( i znacznie droższa - to szczyt piramidy w segmencie limuzyn).
  2. Waldek, ewolucji m.in. w motoryzacji nie powstrzymasz. I choć konie to są piękne zwierzęta, to zostały wyparte przez automobile i maszyny parowe. Dziś jesteśmy, i jeszcze żyjemy razem z pokoleniem Z i Alfa. To pod kogo producent ma tworzyć pojazd? Pod dziadersa, który wiecznie narzeka i jeździ na starej kozie (sam ostatnio wspomniałeś)? Czy dla bananowców, którzy bez ajfonika nie mogą złapać myśli? Klasyka jest w restmodach i w ultraluksusie, takim jak Pagani - np. Utopia.
  3. I genialne przetłoczenia korespondujące z nerkami. Świetnie to wygląda.
  4. Jak widać raczej nie. Pewnie na myśl samą, wzbiera się na odruch wymiotny. Kwestia związana z gustem, poczuciem estetyki, zawsze będzie polem do sporów
  5. Jerzy zdecydowanie na plus. Patrzę sobie na front LCI i w mojej opinii jest on lepiej narysowany. O ile wcześniej był to chłopak na masie, o tyle teraz widać, że "siłownia i trening" poczyniły cuda. Przód nabrał jeszcze bardziej monumentalnego wyglądu, jest wyraźniej zarysowany i lepiej oddaje charakter flagowej limuzyny z Monachium. Dodatkowe przetłoczenia na masce, węższe nerki, światła oraz mniej obły grill są jak dobrze zarysowane mięśnie. Zdecydowanie na plus. Jeżeli chodzi o tył samochodu, to w moim przekonaniu lepszą robotę wykonano w poprzedniej wersji, tj. G11/12, gdzie światła tworzyły listwę na pełnej szerokości auta. Tutaj nie do końca jestem przekonany. Środek: tylna kanapa bez zmian. Przód, czyli to, czym napawa się kierowca, to już typowa "neue klasse". To kwestia przyzwyczajenia się i zaakceptowania trendu, który na pewno stanie się wzorcem dla innych. Gdyby podstawiono mi wersję sprzed liftu i po lifcie do wyboru, wybrałbym bez wahania tę drugą, również ze względu na jej bardziej ostry charakter. Wcześniej było to raczej zauroczenie związane z rozmiarem i prowadzeniem, ale przede wszystkim jakością, które oferuje wnętrze pojazdu. Z widocznych minusów są oszczędności w postaci spryskiwacza tylnej kamery. Ten wystający kikut w tej klasie samochodu to czysta żenada. O, musiałbym też usiąść i przekonać się do nowego projektu kierownicy, bo jest intrygujący. 7-ka to fajny samochód! Przód LCI trochę skojarzył mi się z...
  6. Autor1984

    Gry komputerowe :)

    O, grałeś w SC? Jak multiplayer, to może się spotkaliśmy Ja cisnąłem na oryginalnym serwerze, a później: netcrafcie, scc (utworzonym przez LekarZa), i neogamei (semipro) z przyzwoitym rankiem. Grałem do II roku studiów. Wybrałem jednak ukończenie studiów, bo BW pochłaniało okrutnie. Ze starych gier: MK1 Prehistorik Wolf Doom Duke Nukem 3D Quake Warcraft Starcraft, Brood War o, lubiłem też Transport Tycoon Pomiędzy dosem, a windą - była jeszcze powłoka NC
  7. Moje gratulacje Filipie! Świetne auto, a do tego rewelacyjna wersja
  8. Raz jeszcze gratuluję!. Długo się biłem z myślami czy zamówić GO, jednakże wybór padł na co innego... A dziś - monochrome.
  9. Świetny Senator - gratuluję. Nie traktuj tego dosłownie, ale dobrze by było, jakbyś pokazał tyłek
  10. No tak, ale po to wynaleziono "skryte noszenie", aby nie wzbudzać niepokoju, a także paniki i ewentualnego potencjalnego ataku. AR - nie bardzo się do tego nadaje, chyba, że robi się to skutecznie (tzn. ukryje) @loco50miałem dokładnie to samo skojarzenie z "Życzeniem śmierci". O matko, same sprzeczności...
  11. To nie jest tak, że jak wyciągasz broń to musisz się liczyć, że trzeba jej użyć. Dobycie broni, to ostateczność ostateczności. Wyciągasz by się bronić, a bronisz się strzelając. Dlatego nosisz broń przeładowaną. Ogólnie szkoda mi chłopaka, bo miałem kiedyś podobną sytuację. Grupa dwudziestu kilku kibiców naszego bydgoskiego klubu Zawisza, znieważyła publicznie kobietę, która siedziała z koleżanką w pubie. Na co negatywnie zareagowałem - będąc całkowicie trzeźwy. Niestety koledzy kibicie nie podzielali mojego punktu widzenia i oznajmili, że przedstawią mi wiele argumentów na to, iż nie mam racji. Argumenty miały być przedstawione przed PUBem, na co przystałem pod warunkiem, że każdy z osobna będzie argumentował swoją rację. Niestety jak to w zyciu bywa, warunki umowy nie zostały dotrzymane i otrzymałem wiele przeciwstawnych uzasadnień, ale przedstawionych w sposób zbiorowy. Gdy doczołgałem się do domu, przez myśl mi przeszło, by tam wrócić, i wyjaśnić im, że racja jest po mojej stronie... Szybko przeszło - zdrowy rozsądek wygrał (u tego młodzieńca, niestety nie). Aresztowany raczej świadomie wybrał się na przechadzkę, ale już w pełnym uzbrojeniu. Jak Adam napisał - to, że zabrał AR, już stawia go na przegranej pozycji. Policja jak będzie chciała podejśc do sprawy rzetelnie, to przeprowadzi skrupulatne śledztwo, którego wynik przedstawi prokuratorowi, a co on już z tym zrobi, to czas nam pokaże.
  12. Planet Ocean w biurze - nurek w błękicie. Ja też
  13. Harpoon Revival, zaprezentowany podczas Watches and Wonders Geneva 2026, przywraca do życia jeden z najbardziej charakterystycznych projektów Favre Leuba: oryginalny model Harpoon wprowadzony na rynek w 1966 roku. Jako czwarty filar marki, obok linii Chief, Sea Sky i Deep Raider, Harpoon Revival oddaje elegancję zegarmistrzostwa połowy XX wieku w jej najczystszej formie. Zachowując wiernie proporcje oryginału o średnicy 36,8 mm oraz jego kultowy układ tarczy, ta reinterpretacja łączy autentyczność stylu vintage z zaawansowanym mechanizmem automatycznym FLD04, oferując 68 godzin rezerwy chodu w zegarku stworzonym z myślą o codziennej elegancji. https://www.favreleuba.com/harpoon-revival-00-20401-115-06-101
  14. Producenci właśnie ratują się dzięki mozliwości zastosowania MHeV. Mimo wszystko jest to doskonałe rozwiązanie. Np w takiej serii 7 ta mini bateryjka wyzwala w szczytowym momencie 200Nm. Waży między 10, a 15 kg. I to rozwiązanie jest idealne w momencie przyśpieszania - podczas manewru wyprzedzania(boost). Śmiem sądzić, że rozwój "ako" 48V, który jest sercem układu mild-hybrid, może w przyszłości osiągnąć znacznie lepsze parametry. Co w rezultacie będzie również dobre dla naszej kochanej planety. Bo hybryda, a zwłaszcza Plug-in jest nie tylko obciążeniem produkcyjnym. Więc to nie jest pic na wodę, fotomontaż tylko realne odzwierciedlenie powiedzenia "ucieczki do przodu". Jak wyżej wspomniałem, daje realne osiągi, a przy tym praktycznie nie obciąża pojazdu. Dominik w większości nowych samochodów masz permanentne start / stop. Więc zapomnij o wyłączeniu. Przestawienie pracy skrzyni biegów powoduje odłączenie, ale przy Volvo(seria) jest to cholernie uciązliwe, bo nie ma tam trybu sport. Jasne, ja poszedłbym krok dalej. Gdy masz dom, własną ładowarkę i przemieszczasz się w tygodniu głównie po mieście, to najlepszy jest EV. Dlatego mi od dłuższego czasu, chodzi po głowie takie rozwiązanie. Tak jak wspomniałem, są marki, które potrafią z 15kg baterii wykrzesać potencjał. Więc ma to jak najbardziej sens. EDIT:
  15. Sądzę, iż Paweł ma na myśli pełne naładowanie i znacząco lepsze przyśpieszenie w PHeV. Poniżej przykład RAV4.
  16. Co do zasady masz rację - nienaładowany PHEV może pracować w trybie zbliżonym do HEV. Warto jednak uwzględnić istotne różnice. Przede wszystkim PHEV jest wyraźnie cięższy od klasycznej hybrydy (HEV), głównie ze względu na większą baterię. Ta dodatkowa masa ma bezpośredni wpływ na zużycie paliwa, szczególnie w sytuacji, gdy poziom naładowania jest niski. Dla przykładu Toyota RAV4 Hybrid i Toyota RAV4 Plug-in Hybrid - wersja plug-in jest cięższa o kilkaset kilogramów. W praktyce, przy rozładowanej baterii, przekłada się to na wyższe spalanie względem klasycznego HEV. Istotne jest też to, że przy niskim stanie naładowania baterii PHEV nie traci sprawności jako takiej, ale traci możliwość wykorzystania pełnego potencjału napędu elektrycznego (m.in. ograniczona dostępność mocy elektrycznej i częstsze wsparcie silnikiem spalinowym). W efekcie układ działa mniej efektywnie niż w sytuacji, gdy bateria jest naładowana, i zazwyczaj mniej optymalnie niż w dedykowanym HEV. Oczywiście PHEV oferuje większą moc systemową i lepsze osiągi, ale głównie przy "pełnym naładowaniu". Bez tego jego przewaga znacząco maleje, a pozostaje większa masa i wyższa cena zakupu 😕 Z perspektywy użytkowej HEV jest rozwiązaniem bardziej przewidywalnym - nie wymaga ładowania z zewnętrznego źródła ani zarządzania poziomem naładowania baterii. Ja natomiast, jak już ww. jestem fanem MHeV.
  17. YM II, zdecydowanie "zauważalna" zmiana (na lepsze). Cała reszta to kosmetyczne bzdety. Mam również wątpliwości co do nowego pierścienia w Daytonie, dobrze, że przynajmniej mechanizm odsłonili.
  18. Poprzednie XC90 (B5), które miałem, posiadało silnik diesla (2021). Wszystie nowe modele są wyposażone w silniki benzynowe. Spalanie w stosunku do poprzednika wzrosło o ok. 3litry. Fakt jest również taki, że w obecnym mamy Polestara, który zmienia charakterystykę pracy skrzyni biegów, która trzyma wyższe obroty, co oczywiście również skutkuje wyższym spalaniem. Idiotyczne rozwiązanie w postaci permanentnego "start/stop" - zmusiło mnie do wyboru tej opcji. W dieslu spalanie z 30k km było na poziomie 10,6 l/100km. W obecnym po niespełna 10k km - 13,2 l/100km. Nie demonizowałbym. MHeV, to obecnie najlepsze rozwiązanie. To oczywiście moja subiektywna opinia. Opieram ją m.in. na tym o czym wspomniałeś, tj. cenie auta. Ale rownież masa własna pojazdu i w bardzo wielu przypadkach, "dziwny" rozdział momentu na koła (4WD). Również to, o czym wspomina Paweł @pmwas czyli brak stacji ładowania również nie zachęca do wyboru PHeV lub EV. I tutaj lepszym rozwiązaniem jest typowa Hybryda (HeV) np. pierwsze generacje Toyoty Prius.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.