To nie był zegarek moich marzeń , ot wszedłem chyba w 2010 lub 2011 do salonu TT i wpadł mi w oko. Kosztował wtedy coś ok 2 tysięcy , a automaty Tissot czy Atlantic były po ok 1500. Do dzisiaj ten zegarek mi się nie znudził . Kupując go, nawet wnikliwie nie obejrzałem . Na rok spieszy się w granicach sekundy. Jaki jest mechanizm to nie mam pojęcia . Indeksy trafiają idealnie. Kiedyś na Teneryfie spadłem z roweru na kamienie. Pokaleczylem się okropnie . Sądziłem ze już po zegarku, a na szkiełku nawet ruski nie było . Trochę bransoleta ucierpiała, ale cały czas ta sama, oryginalna z pełnych ogniw. Jeżeli będę kupował kolejny zegarek to tylko kwarc i Grand Seiko.