Użytkuję ten zegarek już ponad miesiąc i chciałbym się podzielić kilkoma uwagami, które być może zainteresują fanów marki. Przede wszystkim jest to zegarek bardzo wygodny, zdarza się , ze nie zdejmuję go na noc do snu. ( używam go na sklepowym tkanym pasku . Z bransoletą pewnie męczyłby rękę . ) Minusem tego czasomierza jest jego grubość . A więc nie jest to zegarek pod ciasny mankiet koszuli. Jeśli chodzi o jego dokładność to przy użytkowaniu 24/24 robi około minus 2 sekundy. Jeżeli natomiast odkładam go na noc szkiełkiem do góry, wtedy nadrabia sekundę i wychodzi minus 1 sekunda na dobę. I teraz uwaga, mechanizm jest wrażliwy na wstrząsy . Przy bardzo silnym kilkukrotnym potrząsaniu go, tak z całej siły (zdjętym z nadgarstka i trzymanym w dłoni) lub przy rąbaniu drzewa siekierą, zaczyna gwałtownie przyspieszać , nawet kilka sekund na godzinę. ( mam Atlantica na Sellicie i w nim nie doświadczyłem takiego zjawiska) Przypadkowo odkryłem , ze Tudor wraca do normalnego chodu po wyciągnięciu koronki do pozycji stop sekundy, odczekaniu kilku sekund i ponownym wciśnięciu i dokreceniu korony. Zegarka nie oszczędzam i mimo to wyglada jak w stanie sklepowym. Wielokrotnie był na basenie i włożony na kilka minut do lodowatych wód Bałtyku. Podczas ostatnich opadów śniegu i mrozu zrobiłem mu test polegający na dokładnym obłożeniu go śniegiem i zostawieniem na noc na balkonie( przy około minus 10 st C.) Nic złego mu się nie stało Także jakość wykonania jest wysoka.zegarek jest estetycznie wykonany, a cała robotę robi bezel Pepsi . Ten tkany pasek jest bardzo dobry i wytrzymały . Nie widać na nim żadnych śladów użytkowania .
To tak pokrótce .