Będąc w czasie ferii 1 dzień w Czechach widziałem w tamtejszym "świecie motocykli" test Himalayana chłodzonego cieczą, więc znaczy, że już jeździ.
Prawdę mówiąc ja nie tęsknię - RE jest 3, czy 4-tym producentem w Indiach, a i tak sprzedaje >2x więcej, niż kupuje się motocykli wszystkich marek razem w Europie (BTW to też pokazuje, czym jest Europa w kontekście całego świata). I niech jaknadłużej robi motocykle chłodzone powietrzem (z małą chłodnicą oleju).
Oczywiście zależy na czym ci zależy. Chłodzony powietrzem twin 650cm2 w RE ma 47KM, a w tej doskonałej 4-cylindrowej hondzie, co nią pomyka Kolega nav(chciałem wkleić link do pięknej hondy CB650R, ale chyba technika mnie przerosła), to ma chyba 95KM z tej samej pojemności. W moim skromnym przekonaniu, kiedy RE odejdzie od swojego "zacofania technologicznego", to będzie podobny do Bajajów, CFMoto, Zontesów, Voguev i bardzo wielu innych marek, które produkują na drugim końcu świata tańsze modele dla eksluzywnych marek typu BMW, Triumph, KTM, Honda i 1000x więcej sztuk pod własnymi markami z technologią (na razie) tych uznanych producentów sprzed 10 lat.
Ja jeżdżę chyba najsłabszym moto na blogu - z singlem, chłodzonym powietrzem, długoskokowym, wolnoobrotowym o "potężnej" mocy 24KM z >400cm2 i w doskonały sposób przenosi mnie w młode lata. A w marzeniach na jesień mam właśnie Interceptora i to pewnie z salonu, który Kolega odwiedził sierpniu '23. Pozdrawiam serdecznie!