pełna zgoda.
poniższy model na zintegrowanej bransolecie dla mnie najfajniejszy z rozsądnie wycenionych:
https://www.jaeger-lecoultre.com/eu-en/watches/master-control/master-control-chronometre-date-q4158120
ten master control chronometr date w stali podoba mi się chyba bardziej niż rolex na zintegrowanej bransolecie w stali czyli ld.
jasne, ale @himerri założył wątek zatytułowany "Czarny diver - Tissot, Seiko, Certina czy Davosa" i z tych czterech wymienionych konkretnych zegarków swój głos zdecydowanie oddałem na certinę.
swój głos oddałem zdecydowanie na certinę głównie ze względu na system DS, który w diverze nie jest bez znaczenia. 80 godzin rezerwy chodu też jest plusem.
byłem wczoraj w kruku i przymierzyłem nowego hc 39mm z grantową tarczą oraz poprzedni model hc 39mm również z granatową tarczą. mając mieszany stosunek do 6, 9 i 12 w poprzednim modelu, odniosłem wrażenie, że cyferblat we wcześniejszym modelu hc jest czytelniejszy.
gdyby jednak zadanie polegało na stworzeniu kompletnej 3-zegarkowej kolekcji longinesa, to w takim przypadku sugerowałbym rozważenie zamiany widocznego na powyższym zdjęciu longinesa na pasku (V.H.P.) na również na pasku, oczywiście skórzanym, longinesa z kolekcji elegant i tu do wyboru stal albo 18k złoto. w przypadku zamiany V.H.P. na 18k złotego longinesa elegant, taka kolekcja imo zapewniałaby zegarek na praktycznie każdą okazję i do praktycznie (prawie) każdego stroju.
faktycznie, chyba można trochę żałować, że at nie na bransolecie, ale nadmienię, że na pokazanym powyżej zdjęciu cyferblat i pasek dobrze współgrają ze świątecznym outfitem:)
a zdaje się, że ten sam mechanizm jest wykorzystany w nowym ingenieur 40mm. jeśli tak, to toby tłumaczyło pewne zdystansowanie rynku do odnowionego przez iwc projektu genty, w szczególności jeśli chodzi o cenę z metki.
jest to rozwiązanie, przy czym moja wątpliwość w takim przypadku dotyczy tego czy w długim okresie, gdy zegarki używane są przemiennie, nie powoduje to większego zużywania mechanizmu?
mówimy o mechanizmie automatycznym, więc chyba jednak mamy wybór nakręcać tudzież nie nakręcać - stąd moje pytanie.
mam pytanie do posiadaczy zegarków rolex, z nowymi mechanizmami w których w większości rezerwa chodu wynosi ok. 70 h (w ld bodajże ok. 66h). czy nakręcacie swoje rolki?
w którymś z wcześniejszych wpisów pisałeś "Po tych paru dniach użytkowania robi średnio +3,2s/dobę....", co daje trochę gorsze osiągnięcia niż w aktualnych mechanizmach rolexa, ale mieści się w standardzie cosc.
swój głos oddaję zdecydowanie na automat w rozmiarze 38mm - przy nadgarstku ok. 17cm rozmiar 38 będzie imo lepszy. wybór rozmiaru 38mm determinuje wybór materiału - rozmiar ten robiony jest chyba wyłącznie w tytanie. tytan jest lżejszy, co dla niektórych jest zaletą, ale z drugiej strony, ponoć szybciej/łatwiej uzewnętrzniają się na nim ryski. tak czy tak, zdecydowanie sugeruję rozważenie automatycznego prx-a w rozmiarze 38mm w tytanie z granatową tarczą.
imo, faktura może być, natomiast na tarczy nie podoba mi się 6 i 9, co summa summarum skutkuje moim nieprzekonaniem do cyferblatu w ld. generalnie w ld według mnie najlepszy jest mechanizm, natomiast samo ld ma, że tak to ujmę, bardzo mało w sobie rolexa - zintegrowana bransoleta to nie jest dna rolexa.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.