Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

KWF

Nowy Użytkownik
  • Liczba zawartości

    45
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

34 Początkujący

Kontakt

  • Strona WWW
    fatla.eu

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Trzecia planeta od słońca
  • Hobby
    Fotografia & świat Z80CPU.

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Kilka pytań o świebodzicki chodzik, bo do nie końca znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania: Jakiej długości powinna być sprężynka do zawieszenia wahadła? Nowa już zamontowana. Jakiej długości jest linka do niego? Rozumiem, że nie powinna być dłuższa niż jedna warstwa zwoju na bębnie. Jakiej średnicy użyć linki wędkarskiej do ciężarka (pomijam linki jelitowe). Czym wyczyścić duralowy mechanizm, bo Gronal i podobne odpadaja? Płyn do mycia aluminiowych głowic silnikowych? Czy aluminowy podkład do tarczy (ten do którego mocowany jest mechanizm) był malowany na czarno? Po wymyciu pomalowałem na czarno. No i wykończenie obudowy, jakim środkiem, bo fabrycznie diabli wiedzą czym były malowane (spirytus, aceton, benzyna tego nie rusza lub rusza w bardzo niewielkim stopniu). Ktoś tutaj stwierdził że szelak się nie nadaje, bo jest fornirowana dębem. Akurat mam inne zdanie i doświadczenie ze starymi meblami. Jeśli wie co się robi, to dąb (nawet fornir) z szelakiem idą bardzo dobrze w parze. Na pewno wynalazki typu lakierobejce, lakiery akrylowe odpadają, bo ich nie lubię. Sam wosk wymaga ponownego woskowania przynajmniej raz w roku, więc też odpada. Olejowosk jakby trochę przerost formy nad treścią dla takiego zegara. Może nitro ... będzie chyba najbardziej zgodne z tym co robiła fabryka. W budowie skrzyni zidentyfikowałem elementy z sosny, dębu, buczyny oraz jesionu/grabu. Co element, to inny rodzaj drewna. Fornir dębowy położony tragicznie. Wykończę skrzynię, tak samo jak przedwojenne zegary czy meble art-deco. Jako podkład olej lniany, bejca wodna (kolor teak), szelak i ciemny wosk.
  2. Dotarł do mnie “kolejarz ze Świebodzic”, chodzik z mechanizmem ze stopu aluminium. Na mechanizmie wczesne logo powojennego PKP, ale ktoś je zdrapł z tarczy. Skrzynia w stanie przyzwoitym, poza tym że fabrycznie tandetnie wykonana. Stolarnia brała do budowy tych skrzyń chyba wszystko co znalazła na odpadkach. Każda płycina skrzyni inna, inaczej fornirowana, zachlapana bejcą mahoniową z zaciekami. Do jej zbicia użyto przypadkowe gwoździe o długości od 16 do 25mm. Soczewka wahadła jest stalowa i pomalowana na szaro-zielono, a waga jest żeliwna lub stalowa zapaćkaną beżowym glutem. Brakuje korby do nakręcania i bloczka do ciężarka. Będzie sporo pracy, aby zaczął wyglądać przyzwoicie jak na takiego brzydala.
  3. Dziękuję. Duralowego nie znajdę, więc pozostaje mosiężny zamiennik.
  4. Jaką średnicę ma bloczek do linkowego chodzika ze Świebodzic?
  5. Sikor nr 049 dotarł bez przeszkód. Bardzo podoba mi się sposób pakowania w karton a potem w pudełko zegarkowe. Takie pakowanie robi wrażenie. Sam zegarek, dla mnie miodzio i godnie zastąpi mi już wysłużonego Gerlacha RWD-6. Zegarek jest w wielkości jaka mi idealnie pasuje, zgrabny, elegancki, czytelnym cyferblatem. Mechanizm chodzi cicho i płynnie. Myślę, że pasek posłuży mi, ale jest dość sztywny. Należy pochwalić za detale, takie jak logo na zapince paska, logo na pudełku na zegarek, oraz samo wykonania zegarka. Jeśli miałbym coś zmienić, to jedynie końcówkę wskazówki sekundowej na czerwoną, bo cała srebrna zlewa się z resztą elementów cyferblatu. Ale to drobiazg.
  6. Dziękuję za informację, że jestem jednym z 45 wybrańców Zamówione, zapłacone.
  7. O! Dekielek do mojego zamówienia Rozumiem opóźnienie i podoba mi się Wasze podejście od kwestii niby takiego drobiazgu. Spokojnych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku dla Was oraz dla wszystkich klubowiczów.
  8. KWF

    Fabryka zegarów w Pieszycach

    Nit jest zerwany z jednej strony. Skoro wycinanie z blaszki szczelinomierza jest prostsze niż zastosowanie gotowej sprężynki z mosiężnym okuciem od strony mocowania i o pasujących wymiarach, to chyba mamy inne podejście do „niepotrzebnej” roboty. Cóż każdemu jego „porno”
  9. KWF

    Fabryka zegarów w Pieszycach

    Dziękuję za sugestie. Na razie potrzebuję wyrwać stary nit z zawieszki, a potem pokombinuję ze sprężystą częścią. Myślałem, aby kupić najtańsza zawieszkę wahadła do chińczyka, zdjąć z niej mosiężne okucie z kołkiem i ją zakołkować na zawieszce wahadła. Długość sprężystej blaszki będzie podobna do oryginalnej.
  10. KWF

    Fabryka zegarów w Pieszycach

    Tak, mam. Sprężynka jest zanitowana do zawieszki wahadła i jest miedziana. Całość ma długość ok 6 cm. Rozstaw pomiędzy otworem zamocowania sprężynki a nitowaniem z zawieszką ok 2 cm. Na zdjęciu tego nie widać, ale sprężynka jest pęknięta przy nitowaniu. W HAU/Junghansach była taka rozbieralna skuwka i jej zamienniki można kupić. Poniżej zawieszka wahadła od "Sowy" i sprężynka z HAU'a z 1923r.
  11. KWF

    Fabryka zegarów w Pieszycach

    Czy ktoś dorabiał zawieszkę wahadła do "kuchennej"/widzącej Sowy? Albo czy gdzieś można kupić coś podobnego, bo mi nie udało się znaleźć.
  12. KWF

    Nowy z Bielawy

    Bakcyl rozwinął się aż za dobrze. Z tych zegarów powyżej udało się mi uruchomić dwa: - Dufę z P30, chód działa dobrze, ale sekcja bicia czeka na nową sprężynę. - Kinzle z 1939 r. jest po pełnej renowacji obudowy, a mechanizm po czyszczeniu, oliwieniu i działa poprawnie. Wyczyściłem i sprawdziłem mechanizmy do HAUa i FMSa, w jednym jedna zębatka do wymiany oraz dwa łożyska do osadzenia, w drugim zerwana sprężyna chodu. te co chodziły (baba HAU i Dufa) nadal chodzą i mają się dobrze. Do tego doszły: gabinetowa "sowa" z Pieszyc SG7, po pełnej renowacji obudowy, czyszczeniu mechanizmu oliwieniu, działa w miarę poprawnie. wisząca "sowa" kuchenna do renowacji albo na dawcę części, Junghans z ok 1900-1905 r. do którego dorobiłem nowy cyferblat, mechanizm sprawny, obudowa czeka na renowację, duży kominkowy HAU typu lancet z porcelanową tarczą, machoniowym przodem oraz szybką pokazującą wahadło - mechanizm do uruchomienia, oraz brak otwieranych drzwiczek z szybą na cyferblat, mały kominowy HAU chodzik z porcelanową tarczą, mechanizm do przeglądu i dębowa obudowa renowacji mały HAU w mechanizmem chodzik z balansem w dębowej obudowie. Mechanizm uruchomiony i działa, obudowa w trakcie politurowania.
  13. KWF

    Fabryka zegarów w Pieszycach

    Pierwsza moja „Sowa” skompletowana i w pełni działająca.
  14. Proszę o pomoc w identyfikacji producenta zegara poniżej. Skrzynia: Wnętrze: Mechanizm: Dziękuję za uwagę.
  15. Albo wyroby na tanie rynki wschodnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.