-
Liczba zawartości
89 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez KWF
-
A nie myślałeś pójść w stronę hybrydy np. Unison Research lub Vincent? Ale aby osłuchać się z hybrydą, budżetowo na pierwszy rzut można wziąć Magnata MA900 z drugiej ręki (poniżej 3.0k). W Magnacie będą lampy ECC81/12AT7 do podmiany na np. Brimar (ok 450 zł za NOS) lub GE. W Mullardy nie pchałbym się, ze względu na dużą ilość podróbek na rynku wtórnym.
-
Szmaciak, który można prać?
-
Mój wyżeł jest mixem weimara i właśnie fouska. Czasem jest totalnym zaprzeczeniem psa pracującego, tak jest kanapowiecem o silnym własnym zdaniu ale panicznie boi się burzy i wystrzałów, jest terytorialny, jaki drugi samiec w stadzie (rodzinie) broni płci przeciwnej. Za swoją panią tęskni jak jej nie widzi dłużej niż 3 min. Do pyska nie weźmie niczego poza żarciem (swoim ulubionym i warzywami) i czasem piłka tenisowa (tylko dobrej marki), uwielbia przebywać z ludźmi ale na dystans. Rano (o 3-4) urządza sobie mycie pyska i czyszczenie uszu, łap jak kot.
-
Skąd wziąłeś Fouska w Polsce, czy to był import z Czech?
-
Ciesz się, że nie masz wyżła one potrafią ochrzanić właściciela, kiedy im coś nie pasuje. Nasz ostatnio zrobił awanturę mojej lepszej połowie na dworcu PKP. Po wieczornym spacerze poszedłem z nim po Panią Domu, która wracała do domu pociągiem. Grzecznie czekał na peronie, ale kiedy tylko Pani wyszła z pociągu zaczęło się wyżłowe gadanie z żalami, ujadanie na właścicielkę przez dobre 2-3 minuty. Ludzie dziwnie patrzyli się na nas, bo z odległości wyglądało i brzmiało jakbyśmy maltretowali psa. Jak ktoś nie wierzy, na Insta można zobaczyć pudelpointera (tez rodzina wyżłów) o imieniu Tess. Ta to dopiero ma gadane i niezły charakterek.
-
Może nie do końca jazzowo, ale interpretacja Jamiego Culluma mnie powaliła: Filmik jest źle opisany, bo to było w BBC Radio 2 w porannej audycji Zoe Ball.
-
Dobrnąłem do szczęśliwego końca ze skrzynią, ponieważ wszystkie grube prace stolarskie zakończone. Łatwo nie było, ale jest poskładana w całość, łącznie z drzwiczkami i udało się ją złożyć, że nie jest przenoszona. Została zagruntowana olejem lnianym z terpentyną, aby odżywić przesuszone drewno. Przed ostatecznym wykończeniem, podbarwię kilka elementów, aby wyrównać tonalność. A poniżej kilka dodatkowych fotek. Kwas szczawiowy robi świetną robotę przy odbarwianiu plam. Drzwiczki przed sklejeniem: Ściskomania: Proces naprawy wrębu: Całość, a po prawej elementy wymienione tj, plecy, sanki na mechanizm, płycina wewnętrzna do brody: Ogólnie bardzo zadowolony z efektu końcowego, ale jak zawsze kilka rzeczy można by zrobić inaczej/lepiej. Następnym razem. Na pewno dokupię do mojego zestawu naprawczego więcej ścisków oraz klej odwracalny (np. hide glue).
-
Sagi część kolejna, bo buda poskładana, plecy przed fornirowaniem. Plecy zostały tylko wsadzone na czas klejenia, aby buda trzymała kąty. Udało mi się kupić ładny fornir dębowy z błyszczem. Myślę, że będzie pasował bardzo dobrze. Jak widać, różnice kolorystyczne są nawet na oryginalnych elementach, więc od delikatnego bejcowania całości nie ucieknę. W następnej kolejności do montażu idą drzwiczki.
-
@mariusz9a dzięki za "starego dziada" widać nie do końca rozumiesz co napisałem, albo nie chcesz zrozumieć. Nie walczę z "postępem" ale walczę z głupotą i wciskaniem kitu oraz bełkotu marketingowego. Wmawiają nam, że co roku każdy producent telefonów daje nam coś "amajzing" i bez czego nie będziemy mogli żyć. A najważniejsze, że musimy, tak musimy, wymienić telefon co ma 2 lata na nowszy. A stary na śmietnik lub do spalenia przez dzieci w Afryce, aby odzyskać 2 g użytecznych metali. Z jednej strony pie... o ekologii a z drugiej, zżeramy zasobu ziemskie w postępie geometrycznym na wmuszoną AI. Zapytam przewrotnie, czy wiesz ile energii elektrycznej potrzeba do przetworzenia jednego zapytania w wyszukiwarce internetowej (sumarycznie, od Twojego telefonu, przez infrastrukturę, centra danych i w druga stronę wysłanie i wyświetlenie odpowiedzi)? Albo czy wiesz jakie jest obecnie szacowane zużycie energii elektrycznej na potrzeby AI w najbliższych 2-3 latach wraz z jej rozpowszechnieniem w urządzeniach mobilnych? Jestem twardo stąpającym po ziemii inżynierem, do tego cynikiem, co je chleb nie tylko z polskiego pieca.
-
Czy ja temu zaprzeczyłem? Nie, sam uważam, że aparaty w komórkach wypchnęły na margines/zastąpiły niemal wszystkie kompaktowe aparaty fotograficzne z czerwonym guziczkiem (point-and-shoot). Sam używam telefonu w komórce w ramach służbowych wizyt na obiektach, inwentaryzacji, czy zrobieniu fotek na to potrzeby tego lub innego forum. Mam jeden problem z aparatem w komórce (każdej), brak ergonomii obsługi, co wiąże się z kulawą kontrolą na ostrością (ze względu na miniaturowe matryce), czy proponowana przez automatykę przysłoną. A co do Androida, to miał być tani, otwarty system dla mas ....a bebechy i tak są przewymiarowane wiec zostaje soft do nich. Dla mnie obłędem jest potrzebna moc obliczeniowa do obsługi smartfona do przeglądania sieci, oglądania filmików z YT oraz wysyłania wiadomości. Ludzie polecieli na księżyc mając na pokładzie komputer o mocy obliczeniowej kalkulatora kieszonkowego, ale teraz bez 16 rdzeni RISC i sieci neuronowej nie można wysłać wiadomości, że kolacja gotowa. 😝
-
2000 ojro za Androida 🤔, a podobno to nadgryzione jabłko jest drogie? Tak na marginesie to ten telefon nie jest wyposażony w obiektyw o ogniskowej 35 mm, a odpowiednik kąta widzenia obiektywu 35 mm przy pełnej klatce. Fakt ma dużą matrycę 1/1,2 cala jak na komórkę, ale z 200 mln pikseli. Jakbym wybierał telefon pod zdjęcia widziałbym dowolny za połowę tej ceny i dokupił bezlusterkowca np. Fujifilm z serii X100 poprzedniej generacji. Choćby ze względu na ergonomię.
-
Dzikie plaże nad Zatoką Biskajską/Morzem Kantabryjskim w Asturii, a za plecami Picos de Europa po 2,5 tyś m.
-
Udało mi się zreanimować wskazówki do "Świtu" o średnicy tarczy 18 cm. Szukałem minutowej, bo była złamana i naprawiana w przeszłości. Nic rozsądnego nie mogłem znaleźć na rynku wtórnym, więc a skończyło się na demontażu: Rozłożeniu na czynniki pierwsze i czyszczeniu ręcznym: lutowaniu: i malowaniu. Nie mogłem ich oksydować lub niebieszczyć na gorąco, ze względu na lut. Przed i po: W drugim "Świcie" z tarczą 14cm, wskazówka minutowa raczej była wymienia na inną. Wygląda mi na taka, jakie były w Dufach. Z pionizerami mam większy problem, bo nie mam w nich śrub, a nie wiem jak wyglądały oryginalne. Jeśli ktoś może wrzucić ich zdjęcie, byłbym wdzięczny.
-
Ale co to znaczy "najlepsze zdjęcia"? Wszystkie aparaty mają matryce wielkości główki od szpilki z napacianymi milionami pikseli w formie matrycy Bayera od 3 czy 4 producentów (a większości telefonów i tak siedzą w moduły Sony). Im więcej pikseli, tym mniejsza aktywna ich powierzchnia, czyli do każdego piksela dociera mniej światła. Za matrycą jest rząd wzmacniaczy operacyjnych (lepszych lub gorszych, w zależności od zasobności kieszeni zleceniodawcy do fabryki). Mało światła, niskie poziomy napięć z matrycy, szumy własne wzmacniaczy oraz ich dryft temperaturowy to są realne problemy wszystkich aparatów cyfrowych. Pomijam małe plastikowe soczewki w telefonach, mające tendencję do abarracji (sferycznej i chromatycznej). Często matryca jest o większej rozdzielczości natywnej niż rozdzielczość układu optycznego przed nią. Praw fizyki nie przeskoczysz. Reszta to już soft i to marketingowcy wcisną użytkownikowi oraz to co musi się takowemu podobać, kiedy ogląda dzieła swojego życia na wyświetlaczu telefonu o przekątnej ok. 6 cali. Telefon w komórce jest super sprawą, ale podniecanie się ilością pikseli, zoomem w nich oraz rozbijanie włosa na czworo, której firmy dział programistów miał więcej swobody/fantazji w algorytmach polepszających jest stratą czasu. Apple ma w swoich telefonach pliki typu RAW (to co widzi matryca, prawie bez udziału softu aparatu). Samsung zapewne też i to są pliki, które dając najwięcej swobody przy obróbce zdjęć.
-
@plszcto bardzo zaje-fajne auto, jeździłem pierwszą wersją Giulia'i we Włoszech w 2016 r. Na weekend pożyczyłem na lotnisku w Mediolanie i jeździliśmy nią w okolicach Locarno i jeziora Maggiore. To był bardzo udany weekend ;). Wirus złapał i teraz pod domem stoi Stelvio, ale wersja bez szpery, za to kolorze białym z czerwonymi skórami. Cóż biedawersja Sprint, ale z prawie ze wszystkimi pakietami z katalogu poza ciemnymi szybami i dachem panoramicznym, bo takie było na placu dilera od ręki.
-
Wersja Veloce ze szperą?
-
Tomasz Duszyński „Grzesznik ze Strehlen” Robert Harris „Vaterland”
-
To nie to samo co refuby na stronie Apple de czy UK. Wystarczy korzystać wiedzy wyniesionej z zajęć plastyki na poziomie szkoły podstawowej i reguł podstawowej kompozycji. W lustrzankach cyfrowych i analogowych od lat jest program automatyczny „P jak panika”. Nie wiesz co zrobić, nie panikuj aparat zrobi za Ciebie
-
Jak wyłączysz wszystkie upiekszacze, filtry i zaczniesz używać telefonu jak zwykłego aparatu fotograficznego choć z kulawą ergonomia, można osiągnąć niezłe wyniki do tego trzeba zachować podstawy fotografii i będzie miodzio na wydruki A3 spokojnie wystarczy
-
Nie ma czegoś takiego jak „najlepsze ustawienia aparatu”. Wszystko zależy od tego co fotografujesz, zastanego światła naturalnego, twojej koncepcji na zdjęcie. Fotografia to malowanie światłem. a co do porad, dowolna książka z lat 70tych z podstawami fotografii
-
Nie telefon, ale Apple TV kupiłem w Japonii w ich oficjalnym sklepie za połowę tego co oferują Polacy dystrybutorzy. Z drugiej strony usługa AppleOne+ w pakiecie rodzinnym w Polsce chyba jest najtańsza na świecie.
-
Szkoda, ze w PL nie można kupić w Apple refubow ich telefonów. Ta oferta jest w Niemczech, Wielkiej Brytanii i mi bardzo pasowała. Od 2.5 roku mam 15pro, więc chyba czas przesiąść się na 17pro. Dlaczego wersja pro? Ze względu na aparat. Służbowo używam 13 od kilku lat i śmiga bez problemów. Niestety funkcje aparatu są okrojone. Wcześniej była 8, a to była porażka w każdym calu. Ekosystem nadgryzionego jabłka, integracja laptopa, tabletu i telefonu działa bez zająknięcia, z urządzeniami w dowolnym miejscu na świecie. A to duży plus.
-
Popieram, choć nie należę do fanów Brery. W środku 159, aż piszczy, ciężka krowa co z 2.4d ledwo daje radę. Silnik 3.2 od GM jest kiepski w stosunku do poprzednika Alfy z Gtv. Silniki JTS zostawiam fanom GM. Aby to prowadziło się przyzwoicie w zakrętach, w przód trzeba wsadzić poliuretany (powerflexy) w dolne wahacze, a górnych nie ruszać. Górne wahacze będą wybijane regularnie, bo morda ciężka i trzeba traktować je jak element wymienny. Brera nie ma tej finezji co Gtv, ładna ale „fun factor” odrobinę za mały. W Gtv z modyfikacji w tył wsadzić powerflexy, przednie wahacze w standardzie, dobre gumy i jest banan. Może kiedyś trafi mi się jeszcze granatowe Gtv z jasnymi skórami, albo czarne z czerwonymi, z dowolnym silnikiem (prawie, bo poza 1.8TS) i felgi 17 …. Dobra już schodzę na ziemię
-
Nie pchaj się w MG, jeżdżę nimi czasem Jako wypożyczone. Jeździć jeżdżą, ale żadnej frajdy, wygody, ot taka taczka do przemieszczenia się z punku A do punktu B, nawigacja od czapy. W hybrydzie palą ok 7l/100km w trasie, więc bez rewelacji. Czy są ładne, czy nie, kwestia gustu. Jak miałbym kupić nową taczkę, kupiłbym Dacie
-
Moim zdaniem na takie potrzeby elektryk, jeśli mieszka się z domu i ma własną fotowoltaikę. Choć do dużego miasta do biura wolę dojeżdżać transportem publicznym typu pociąg, mniej stresu, można przeczytać gazetę lub książkę i korki mnie nie interesują.
