W Polsce oszołomów tez nie brakuje.
Są miejsca, gdzie gotowi są Cię niemal zabić jak zamówisz piwo z sokiem , albo jeszcze gorzej jakiegoś radlera.
W piekarni tez byłem kilka razy świadkiem jak piekarz się, delikatnie mówiąc, oburzył, gdy klient spytał o krojony chleb.
A tak na marginesie, Włosi są bardzo interesowni, jak mogą na zagranicznych turystach zarobić to zarobią, jak mogą złupić takiego klienta to go złupią bez żadnych skrupułów czy jakichkolwiek zasad.