Wrócę jeszcze na moment do Kielc. 1. Natrafiłem swego czasu w internecie na zdjęcia i relacje opowiadające o zegarze słonecznym w pobliżu Laboratorium Astronomicznego przy ul. 1000 Lecia Państwa Polskiego. Odwiedziliśmy to miejsce i obejrzeliśmy domniemany zegar. Jest to jednak wyłącznie monument w stylu starożytnych egipskich obelisków ustawiony na placu pokrytym kostką. W otoczeniu obelisku nie zauważyliśmy jednak żadnych oznaczeń godzinowych i tym samym zdecydowaliśmy, że zegar to nie jest. Tym bardziej, że przez sporą część dnia kładzie się na nim cień stojącego tuż obok akademika. W czasie naszej wizyty obelisk był poddawany renowacji. 2. Miał też w Kiecach stanąć kolejny, nowy zegarek przy okazji remontu głównej ulicy miasta noszącej imię Sienkiewicza, jednak ten pomysł nie spodobał się wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków i władzom miasta. Choć projekt częstochowskiej grupy architektów Forma wygrał konkurs, to zrezygnowano z zegara i fontanny. Szkoda. ŹRÓDŁO 3. W Kielcach planowany jest też nowy ogród botaniczny w Karczówce. Zgodnie z planami pojawi się tam również słoneczny czasomierz. ŹRÓDŁO Na planie ogrodu zaznaczone są trzy zegary kwiatowe: 4. Przy Muzeum Historii Kielc działa Muzealny Klub Historyczny, który we wrześniu zeszłego roku zorganizował spotkanie, na którym pan Janusz Siwek opowiadał o kieleckich zegarach słonecznych. ŹRÓDŁO Nie było nam dane tam być, ale zdobyłem numer telefonu do pana Siwka i rozmawiałem z nich przesz chwilę. To on właśnie naprowadził mnie na zegar w Pałacu Zielińskiego. Pan Siwek wspominał też w rozmowie o co najmniej dwóch zegarach, które przed laty mieściły się na ścianach klasztoru znajdującego się na pobliskim wzgórzu (w tej chwili nie pamiętam jego nazwy). Potwierdzenie owego faktu odkrył w starych dokumentach znalezionych w kronice miejskiej.