wtrącę swoje 5 groszy. Może problem pojedynków jest związany z coraz większą ilością dyskusji "okołozegarkowych" ale to chyba szerszy problem a dyskusja nad merytorycznością forum nie została jeszcze zakończona. Pojedynki mogłyby być bardzo dobrym źródłem wiedzy, w wielu przypadkach mogłyby pomóc dokonać wyboru modelu zegarka lub choćby firmy. Mogą pod warunkiem, że dyskusję będą zawierały coś więcej niż "wybieram "a" bo mi się podoba" (choć uroda też może być przesłanką wyboru zwycięzcy pojedynku pod warunkiem że zawiera uzasadnienie). Może zmienić formułę pojedynków w zakresie samej oceny i wyboru zwycięzcy tzn: - zrezygnować z ankiety (ewentualnie stworzyć układ dualny (pojedynek - pleiscyt) a sama ankieta mogłaby służyć jako ranking popularności modelu, marki; - wyboru zwycięzcy pojedynku dokonywałoby 3-osobowe jury, sędzia (lub inny twór) na podstawie argumentów przedstawionych przez głosujących-uczestników dyskusji (oni/on decydowaliby które argumenty zasługują na uwzględnienie i na korzyść czego mają zostać zaliczone). Tu jednak musieliby się znaleźć chętni do poświęcenia czasu na zabawę w ławę przysięgłych, analizę argumentów wskazanie zwycięzcy. Natomiast sama dyskusja stanowiłaby zapewne piękny materiał poglądowy dla potencjalnych zainteresowanych. A o to chyba chodzi.